Pszczółki zwyciężają w akademickich derbach

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin wygrały zaległe derbowe starcie z Eneą AZS Politechniką Poznań. Zielono-białe zwyciężyły 92:68 i tym samym przedłużyły swoją serię triumfów w roli gospodyń. Jak dotąd na ligowych parkietach są niepokonane przed własną publicznością.

fot. Michał Piłat

Początek meczu nie zapowiadał się jednak tak kolorowo dla lublinianek. Ich skuteczność pozostawiała sporo do życzenia, a spuentować to mogą pierwsze cztery zmarnowane rzuty osobiste. Problemem stanowiła także dobra komunikacja pomiędzy koszykarkami, bo błędne decyzje powodowały łatwe straty. Po jednej z nich piłkę pod koszem rywalek przejęła Michaela Houser, która doprowadziła do rezultatu 10:13. To przelało czarę goryczy i zmusiło trenera lublinianek, Krzysztofa Szewczyka, do wzięcia przerwy w grze. Przyniosła ona oczekiwany efekt w postaci remisu 19:19 po trójce rzuconej przez Martinę Fassinę. Decydujący głos w pierwszej kwarcie należał jednak do przyjezdnych, bo rzut Weroniki Piechowiak w ostatniej sekundzie dał prowadzenie gościom 23:21.

W drugiej kwarcie lublinianki nie wykończyły ani jednej akcji spod kosza rywalek. Uniemożliwiała to świetna gra bloku obronnego poznanianek, ale w dużej mierze zawodziła jednak skuteczność w zespole z Lublina.

 – komentuje Grzegorz Zieliński, szkoleniowiec ekipy gości.

Podopieczne Krzysztofa Szewczyka ze zmiennym szczęściem próbowały swoich sił spoza łuku, aby pozostać w grze. Przyjezdne natomiast grały wręcz koncertowo. Na parkiecie wyróżniały się nowe amerykańskie nabytki AZS-u Poznań sprowadzone zimą – Chennedy Carter oraz Michaela Houser. To one w dużej mierze zapewniły swojemu zespołowi prowadzenie do przerwy 42:36.

Pierwsza połowa pokazała, żeby był to dla nas ciężki mecz – komentuje Zuzanna Sklepowicz, kapitanka zespołu Pszczółek.

Po zmianie stron Pszczółki w końcu wyszły z szatni. Oczywiście w sensie metaforycznym, bo na parkiet wróciły z nową siłą i zabójczą skutecznością znaną już kibicom wiele razy w tym sezonie. Lublinianki szybko odrobiły straty, a po trafienie Ivany Jakubcovej objęły prowadzenie 48:46. Zaliczkę w końcówce powiększyła jeszcze Kamiah Smalls dwoma rzutami spoza łuku, dając tym samym swojemu zespołowi 8 punktów przewagi. Po stronie gości odpowiedziała na to Houser i wynik 58:54 otwierał nam finałową odsłonę spotkania. Jak się jednak okazało była ona bardzo jednostronna, bo miejscowe wygrały ją aż 34:14. Za ambitną grę w ostatnich 10 minutach należy pochwalić zawodniczki rezerwowe lubelskich Pszczółek. Aleksandra Kuczyńska i Olga Trzeciak powiększały dorobek swojego zespołu celnymi trójkami. Przy akompaniamencie końcowej syreny tablica wyświetlała wynik 92:68 dla lubelskiej drużyny. Spotkanie podsumował trener gospodyń, Krzysztof Szewczyk.

Dzięki temu zwycięstwu Pszczółki przesunęły się na fotel wiceliderek Energa Basket Ligi Kobiet. Czasu na odpoczynek jest jednak mało, a kolejny rywal naprawdę wymagający. W niedzielę o 18:00 akademiczki zmierzą się z mistrzyniami Polski – VBW Arką Gdynia.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport