Nie tak miał wyglądać powrót do Brazylii na zawody Pucharu Świata. Na ubiegłorocznym turnieju Julia Szeremeta przywiozła do Polski srebrny medal, przegrywając dopiero w finale. Tym razem jej bagaż będzie nieco lżejszy. Zawodniczka Paco Lublin odpadła z Pucharu Świata, przegrywając w 1/8 finałów przez niejednogłośną decyzję sędziów.
Julia Szeremeta (61-20) z pewnością chciała poprawić swój wynik lub chociaż go wyrównać na kwietniowych zawodach Pucharu Świata. Polka została rozstawiona z wolnym losem w pierwszej rundzie, przez co na swój pierwszy pojedynek musiała poczekać nieco dłużej. Finalnie trafiła na reprezentantkę Węgier – Kukhta Vladislava, charakteryzującą się rekordem 35-16 w walkach amatorskich.
Pierwsza runda wyglądała tak, jak każdy sobie to wyobrażał. Przynajmniej na kartach sędziowskich. Według wszystkich pięciu arbitrów Szeremeta wygrała ją 10:9. Druga natomiast nie była już aż tak klarowna. Mimo, że dwóch sędziów nadal widziało przewagę Polki, reszta postanowiła przyznać tę rundę reprezentantce Węgier. Przez to na trzech kartach mieliśmy remis 19:19, natomiast tylko u dwóch prowadziła Szeremeta (20:18).
Trzecia runda miała być odpowiedzią na to, kto awansuje do ćwierćfinału Pucharu Świata. Obie zawodniczki wiedziały, że muszą przekonać sędziów punktowych do siebie. Trafiała Kukhta, ale odpowiadała także Szeremeta. Jedna jak i druga pięściarka miała swoje argumenty na wygranie tej części pojedynku. Nokautu, ani przerwania walki w ringu nie było, a to oznaczało, że musieliśmy czekać na oficjalny werdykt arbitrów oceniających tę walkę.
Końcowo niejednogłośną decyzją sędziów do dalszej fazy turnieju awansowała Kukhta Vladislava. Sędziowie punktowali: 29:28, 28:29, 28:29, 28:29, 30:27.
Julia Szeremeta rozpoczęła i zakończyła swój pościg za medalem podczas Pucharu Świata w Foz do Iguacu na pierwszej walce. Na pierwszy międzynarodowy krążek w tym roku nasza Wicemistrzyni Olimpijska będzie musiała niestety jeszcze poczekać.



