Poznaliśmy skład finału Suzuki Pucharu Polski. Zmierzą się w nim gospodarze turnieju Polski Cukier Pszczółka Start Lublin oraz mistrzowie Polski Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski. Lublinianie na swojej drodze pokonali King Szczecin 77:70, a Stal zwyciężyła z WKS-em Śląsk Wrocław 94:87.
W pierwszy półfinałowym pojedynku pomiędzy Startem Lublin, a Kingiem Szczecin najjaśniejszym punktem na parkiecie był koszykarz czerwono-czarnych Michaelyn Scott. Przez pierwsze 10 minut uzbierał na swoim koncie 13 punktów. Popisywał się zarówno precyzyjnymi rzutami spoza łuku jak i dynamicznymi wjazdami pod kosz. W dużej mierze to dzięki niemu lublinianie po pierwszej odsłonie prowadzili 25:19. W drugiej kwarcie inicjatywę przejęli rywale. Dzięki celnym trójkom zmniejszyli straty do gospodarzy, a następnie weszli w obustronną wymianę ciosów. Tej walki nie zdołali jednak wygrać, bo w porę zrehabilitowali się miejscowi. Znów odskoczyli na kilka punktów i przy prowadzeniu 37:33 zeszli na przerwę.
Drugą połową lepiej rozpoczęli podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego, którzy w mgnieniu oka odrobili straty. Przy wyniku 41:41 o przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarzy Tane Spasev. To wybiło z rytmu szczecinian, którzy stracili kontrolę nad spotkaniem. Lublinianie znów byli na prowadzeniu i z 6 punktową zaliczką przystępowali do ostatniej odsłony. Trójki rzucone przez Bartłomieja Pelczara oraz Scotta pozwoliły lublinianom utrzymać prowadzenie do końca meczu i finalnie zwyciężyć 77:70.
Już lepiej rozumiemy się na parkiecie – mówi Damian Jeszke, koszykarze czerwono-czarnych.
Drugi mecz o wejście do finału był dla prawdziwych koneserów rzutów spoza łuku. Takie widowisko zapewnił pojedynek pomiędzy Arged BM Stalą Ostrów Wielkopolski, a WKS-em Śląsk Wrocław. To był prawdziwy wyścig w rzucaniu trójek, bo w pierwszej połowie padło ich aż 17. W tej rywalizacji górą byli zawodnicy Stali, bo 10 takich trafień było ich autorstwa, a to przełożyło się na wynik do przerwy. Mistrzowie Polski prowadzili 54:48.
– komentuje Damian Kulig, zawodnik Stali.
Śląsk próbował jeszcze wrócić do gry, ale był bezsilny wobec duetu James’ów – Florenca i Palmera Jr. Dwaj Amerykanie zdobyli łącznie w całym spotkaniu 51 punktów, co jest ponad połową dorobku całego zespołu w tym spotkaniu. Drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego wygrała 94:87 i w niedzielę (20 lutego) o godzinie 18:00 zawalczy o puchar ze Startem Lublin.



