Jedenaste zwycięstwo z rzędu zaliczone. MKS Perła lepsza od KPR Jelenia Góra

Przemek Gąbka (facebook.com/mkslublin)

Szczypiornistki MKS-u Perła Lublin przedłużyły zwycięską serię do 11 spotkań. Tym razem Mistrzynie Polski wygrały z KPR Jelenia Góra 32:23. Warto dodać, że chociaż teoretycznie dla lublinianek był to  mecz domowy to samo spotkanie zostało rozegrane w Kraśniku.

Podopieczne Roberta Lisa grały spotkanie domowe na wyjeździe nie bez powodu. To wszystko w ramach akcji „Piłka ręczna drogą do sukcesu”, która ma za zadanie przede wszystkim promocję dyscypliny w regionie.

Na parkiecie jednak, zwłaszcza w pierwszych minutach meczu, różnica między drugim, a dziewiątym zespołem w lidze była raczej niewielka. Obie drużyny nie forsowały tempa i toczyły wyrównany pojedynek. Piłkarki z Jeleniej Góry doprowadziły nawet do remisu po 4 i starały się wykorzystać bierną postawę lublinianek. Nacierały na bramkę Mistrzyń Polski jednak dostępu do niej  skutecznie broniła  Gabrijela Besen, która między słupkami w całym meczu spisywała się bardzo dobrze. Jak przyznała zawodniczka MKS-u, Ewa Urtnowska, taka sytuacja mogła być spowodowana przede wszystkim brakiem koncentracji.

 Układ sił zmienił się po 15 minutach gry. Robert Lis posłał do boju między innymi wracającą do pełnej dyspozycji  po kontuzji Kingę Achruk oraz Aleksandrę Rosiak. To przyniosło efekty.  MKS zaczął szybciej grać piłką i wyszedł na prowadzenie. Lublinianki do szatni schodziły z korzystnym dla siebie wynikiem 16:11.

W drugiej części gry zawodniczki z Lublina złapały swój rytm. Regularnie trafiały i nie pozwalały na wiele drużynie gości. Co prawda zdarzały im się momenty rozluźnienia, ale zawodniczki z Jeleniej Góry na czele z Joanną Załogą i Sabiną Kobzar nie zdołały znacząco zmniejszyć strat. Było je stać jedynie na zryw w 43. minucie kiedy trzy razy z rzędu trafiały do siatki. MKS  wtedy zdołał jednak szybko poprawić grę w defensywie. Lublinianki potem już regularnie zdobywały bramki. W kwestii skuteczności szczególnie imponowała Aleksandra Rosiak, która w całym spotkaniu 8 razy trafiła do siatki rywalek. Oba zespoły w końcówce stanowczo spuściły z tonu i mecz zakończył się zdecydowanym zwycięstwem MKS-u Perła Lublin 32:23.

Zwycięstwo z drużyną z Dolnego Śląska było dla MKS Perły jedenastą wygraną z rzędu. Ten mecz był za razem przedostatnim starciem fazy zasadniczej. W tym momencie piłkarki MKS-u zajmują 2 miejsce w stawce ze stratą jednego punktu do Metraco Zagłębia Lubin i wydaje się, że to właśnie „Miedziowe” zakończą tą część ligowych zmagań na fotelu lidera. Zawodniczka MKS-u Perła, Kinga Achruk, ma nadzieję, że dyspozycja jej samej jak i całego zespołu z meczu na mecz będzie coraz lepsza.

Ostatni mecz drugiej rundy obecnego sezonu podopieczne Roberta Lisa rozegrają u siebie. W najbliższy piątek lublinianki podejmą w hali Globus SPR Pogoń Szczecin

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport