Nieudany rewanż w Warszawie

Pszczółka Start Lublin po dłuższej przerwie wróciła na ligowe parkiety. Powrót ten nie można jednak uznać za udany. Lublinianie ulegli na wyjeździe Legii Warszawa 72:74.

fot. Start Lublin/FB

To był mecz z gatunku bardziej defensywnego. Głównym celem była dobra gra linii obronnej, a zdobywanie punktów spadało na drugi plan. Przez to często mieliśmy nawet kilkuminutowe przerwy między kolejnymi trafieniami. Skuteczniejsi w pierwszej kwarcie byli jednak gospodarze, którzy po 10 minutach prowadzili 18:11.

Start Lublin nie poddawał się. To spotkanie było okazją do rewanżu za październikową porażkę u siebie. Wówczas lublinianie przegrali z ekipą ze stołecznego miasta 79:82. Swoją motywację przełożyli na grę na parkiecie w kolejnej odsłonie. Odrobili straty do miejscowych i jeszcze przed przerwą objęli prowadzenie. Przewaga co prawda wynosiła zaledwie jedno ,,oczko” więcej, więc wszystko się mogło jeszcze wydarzyć w tym meczu.

Po zmianie stron gra była bardzo wyrównana. Legioniści doprowadzili do remisu, a końcowy rezultat miało rozstrzygnąć ostatnie 10 minut meczu. W tym czasie swoje najlepsze atuty zaprezentował Jamel Morris. W całym spotkaniu zdobył łącznie 26 punktów, z czego 14 właśnie w finałowej kwarcie. Jednak to nie on był bohaterem tego dnia. W ostatniej minucie szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy przechylił Lester Medford Jr.. Przy remisie 72:72 popisał się skutecznym rzutem za dwa ,,oczka” i dał prowadzenie swojej drużynie. Wynik od tego momentu już się nie zmienił i komplet punktów został w Warszawie.

Faza play-off zbliża się wielkimi krokami i każde zwycięstwo jest na wagę złota. Lublinianie kolejną okazję na wygraną będą mieli już we wtorek. Na własnym parkiecie zmierzą się z PGE Spójnią Stargard.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport