Szybkie rozstanie z Pucharem Polski

Opowieść, która kończy się na jednym rozdziale. Historia niestety bez ,,Happy endu”. Pszczółka Start Lublin przegrała z Arged BMSlam Stalą Ostrów Wielkopolski 73:80 i tym samym odpadła z Suzuki Pucharu Polski.

fot. Start Lublin/FB

Pierwsze minuty spotkania śmiało można nazwać ,,konkursem rzutów trójek”. Zarówno po stronie Startu i Stali Ostrów Wielkopolski był to główny sposób na zdobywanie punktów. Częściej z tego wariantu korzystali jednak czerwono-czarni i to przełożyło się na ich przewagę w początkowej fazie meczu. U przyjezdnych momentami szwankowała także skuteczność, a to skrzętnie wykorzystywali lublinianie. Kontrataki na kosz rywala osiągały zamierzony skutek i różnica na tablic wyników powiększała się. Tak jedynie wyglądał obraz gry przez pierwsze 10 minut. Po nich koszykarze podopieczni Igora Milicicia złapali rytm na parkiecie, a to przełożyło się na kolejne zdobycze. Od tej pory Start miał powód do obaw o wynik. Powód ten okazał się słuszny, bo rywale nie tylko doprowadzili do remisu, ale na minutę przed końcem sami objęli prowadzenie. Przy wyniku 37:34 dla gości obie ekipy udały się do szatni.

Miesiąc temu, a dokładnie 2 stycznia także naprzeciwko siebie w Hali Globus stanęli zawodnicy Startu i Stali. Wówczas przyjezdni pewnie pokonała miejscowych 82:62. Chociaż w czwartkowy wieczór ich forma odbiegała od tego co pokazali w styczniu to i tym razem wystarczyło to na lublinian. Po zmianie stron rywale skutecznie utrzymywali podopiecznych Davida Dedka na dystans. W oczy raziła różnica w liczbie przywinień. Stal w całym spotkaniu miała ich 18, podczas gdy Start aż 30.

Czy w takim wypadku miejscowi z góry byli skazani na porażkę? Otóż nie. Po stronie gospodarzy wyróżniali się Devina Searcy oraz Sheron Dorsey-Walker. Pierwszy był autorem 16 ,,oczek” w całym spotkaniu natomiast Sherona, który dopiero wrócił po kontuzji, pokazał spore zaangażowanie w konstruowaniu ataków.

Brak Sherona, był dla nas odczuwalny – przyznaje Kamil Łączyński, zawodnik Startu Lublin.

Na 4 minuty przed końcem meczu miejscowi doskoczyli do rywala na 3 punkty. To był jednak ostatni optymistyczny akcent tego dnia. Ostrowanie nie dali sobie odebrać awansu i ostatecznie zwyciężyli 80:73. O tym co zaważyło na ich wygranej mówił Damian Jeszke, koszykarz czerwono-czarnych:

Przygoda Startu w Pucharze Polski kończy się na ćwierćfinale. To koszykarze Stali w sobotę będą walczyć o finał, a ich przeciwnikiem będzie Enea Zastal Zielona Góra. Zespół z województwa lubuskiego na drodze do półfinału pokonał Asseco Arkę Gdynia 90:68.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport