Sztukmistrze znowu wcielili się w aktorów, a miasto pochłonęły barwy słońca. Co pokazała nam nowa odsłona plenerowego spektaklu „Sen o mieście”?
Widowisko wróciło na Dziedziniec Muzeum Narodowego po prawie dekadzie. Przez ten czas scenariusz wciąż podlegał zmianie i wzbogacił się o tematy o pandemii COVID-19 i pełnoskalowej wojnie w Ukrainie. Niezmienna jednak pozostała wizja artystyczna. Całą historię przekazywali slacklinerki i slacklinerzy, tancerki na szarfach, żonglerzy oraz inni artyści.
Główną inspiracją pokazu był „Poemat o mieście Lublinie” Józefa Czechowicza. Na pytanie jaką energię ma nasze miasto, reżyser spektaklu Janusz Opryński odpowiada – Niezniszczalną:
Wydarzenie zgromadziło liczną publiczność od najmłodszych widzów po seniorów. Zapytaliśmy ich o wrażenia:
Pokazy trwały przez 5 dni (13-17.08) w ramach świętowania urodzin miasta. Organizatorzy zdradzają, że łącznie sprzedano ok. 8 tysięcy biletów.



