Udany rewanż koszykarek Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin. Tym razem to akademiczki zwyciężyły w starciu z KS Basket 25 Bydgoszcz. Wygrały 62:59.
Obie ekipy miały jednak problemy już na samym początku problemy w zdobywaniu punktów. Zielono-białe początkowo nie trafiały z rzutów osobistych. Bydgoszczanki co prawda nie miały z tym elementem problemów, ale kłopoty przychodziły wraz z wykańczaniem kreowanych szans z gry. Średnio co piąty rzut w pierwszej kwarcie znajdował drogę do kosza. Z tego powodu to gospodynie po 10 minutach prowadziły 20:12. W kolejnej odsłonie ewidentnie coś się zablokowało w ekipie AZS. Przez prawie 9 minut tej części meczu zdobyły zaledwie 6 ,,oczek”. Swoją skuteczność natomiast poprawiły przyjezdne, które wyszły na prowadzenie. To właśnie one na przerwę zeszły w lepszych humorach, bo wynik wynosił 34:32 na ich korzyść.
Ciężko jest ciągle grać na tej samej intensywności – mówi Angelika Stankiewicz, koszykarka zespołu gości.
Zmiana stron przyniosła zmianę stylu gry lublinianek. Z pozytywnym skutkiem. Skupiły się na dobrej grze w defensywie i szybkich kontratakach co przyniosło efekty. Odzyskały prowadzenie i na finałową kwartę wychodziły z 6 punktową zaliczką. Kibice mogą mieć lekkie déjà vu. Tak jak i w sobotnim pojedynku o zwycięstwie zadecydowała walka do ostatnich sekund, a także błąd jednej z ekip. Tym razem pomyliły się przyjezdne. Shante Evans skutecznie trafiła za 3 ,,oczka”, których bydgoszczanki tak bardzo potrzebowały do remisu. Niestety przy rzucie popełniła faul w ataku przez co punkty nie zostały zapisane. Prowadzenie AZS utrzymało się i tym razem to lublinianki wyszły zwycięską ręką z tego starcia. Pomeczowej radości nie krył trener Krzysztof Szewczyk:
Stan batalii obu ekip w fazie play-off wynosi 1:1. Na kolejne spotkania przeniesiemy się do Bydgoszczy. Obie ekipy zmierzą się tam już 20 marca.



