Biało-czerwoni zakończyli czerwcowe zgrupowanie. W dwóch spotkaniach drużyna Jana Urbana nie odniosła zwycięstwa, przegrywając z Ukrainą 0:2 i remisując z Nigerią 2:2. Na to jak będzie wyglądać dalsza przyszłość reprezentacji poczekamy do września.
Na zgrupowanie przyjechało pięciu debiutantów, w tym zawodnik Motoru Lublin Karol Czubak. Napastnik zółto-biało-niebieskich spędził na murawie zaledwie pięć minut w meczu z Nigerią. Zgrupowanie zapadnie w pamięci Kacpra Potulskiego, który w spotkaniu z drużyną z Afryki zdobył bramkę. Norbert Wojtuszek z Jagielloni Białystok wystąpił w obu meczach i zanotował asystę przy golu Wiśniewskiego.
O tym jak ważna jest rotacja w kadrze mówił na konferencji prasowej – Jan Urban
W meczu z Ukrainą biało-czerwoni potrafili wykreować sobie kilka dogodnych sytuacji, jednak brakowało skuteczności. Szansę na pierwszego gola w reprezentacji miał Oskar Pietuszewski. 18-letni zawodnik FC Porto przegrał rywalizację sam na sam z Antolijem Trubinem. W przeciągu 10. minut Ukriana zdobyła dwie bramki za sprawą Yaremchuka i Yarmolenki. Polacy mieli momentami przewagę w środku pola, jednak nie potrafili jej przełożyć na realne zagrożenie pod bramką przeciwnika. Brakowało dokładności w rozegraniu ostatniego podania oraz większej dynamiki w ataku.
W spotkaniu z Nigerią od początku brakowało koncentracji w grze polskiej reprezentacji. Już w 3. minucie Kamil Grabara podał piłkę do Akora Adamsa. Napastnik Sevilli uderzał z ostrego konta, a piłkę zdołał zablokować Bartosz Slisz. Dwadzieścia minut później goście objęli prowadzenie po skutecznym ataku duetu Simon-Moffi. Na wyrównanie musieliśmy czekać do doliczonego czasu pierwszej połowy. Kacper Potulski wykorzystał zamieszanie w polu karnym i umieścił piłkę w bramce. W drugiej połowie oglądaliśmy mniej akcji po obu stronach. W 73. minucie piłkę ręką zagrał Kacper Kozłowski. Arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Onuachu. Zawodnicy Jana Urbana ponownie musieli odrabiać straty. Do końca meczu zostało kilkanaście sekund i nic nie zwiastowało zmiany rezultatu. Kapitalne uderzenie z dystansu oddał Przemysław Wiśniewski, bramkarz zielono-białych był w tej sytuacji bezradny. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2.
– Mówił po spotkaniu trener biało-czerwonych
Remis z przeciwnikiem pozbawionej wielu gwiazd jak: Victor Osimhen czy Ademola Looman nie napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. Przed reprezentacją Polski kolejne wyzwania, a najbliższą okazją do poprawy gry będą mecze w ramach Ligi Narodów. To właśnie tam kadra będzie musiała udowodnić, że czerwcowe zgrupowanie było jedynie etapem budowy, a nie początkiem poważniejszych problemów.



