Spora dawka koszykarskich emocji. Pszczółka Start Lublin po bardzo zaciętym pojedynku uległa Zastalowi Enea BC Zielona Góra 75:90.
Po prawie miesięcznej przerwie lubelscy koszykarze wrócili na parkiet. Dodatkowym utrudnieniem było, że mierzyli się na wyjeździe z zespołem z czołówki tabeli ligowej – Zastal Eneą BC Zielona Góra. Mimo to stanęli do tego pojedynku jak równy z równym. Przez większość pierwszej części meczu wynik oscylował w granicach remis. Dopiero bliżej przerwy to gospodarze wyszli na komfortowe, kilkupunktowe prowadzenie. Spora w tym zasługa duetu Geoffrey Groselle-Gabriel Lundberg, który łącznie zdobył 24 punkty w tej części. Ostatecznie przy wyniku 49:42 dla miejscowych obie ekipy schodziły na przerwę.
W drugiej połowie Start podkręcił tempo. Szybko zdobyte punkty przez Sherrona Dorsey-Walkera pozwoliły zminimalizować stratę z poprzedniej partii. Ponownie nawiązała się wyrównana walka, która trwała przez większość trzeciej kwarty. Później to gospodarze narzucili przyjezdnym swoje tempo gry. Różnica punktowa zwiększała się z minuty na minuty aż tablica wyników wskazywała rezultat 90:75 dla miejscowych. Wtedy to zakończył się mecz, a ekipa z Zielonej Góry mogła się cieszyć z 8 zwycięstwa na własnym parkiecie w tym sezonie.
Pszczółka Start Lublin mimo niekorzystnego wyniku zaprezentowała się dobrze po takiej długiej przerwie w grze. Lubelscy koszykarze o komplet punktów będą mogli powalczyć już w tę niedzielę. Na własnym parkiecie zmierzą się z Eneą Astoria Bydgoszcz.


