W miniony weekend Lublin zmienił się w wielką arenę cyrkową. W Carnavalu Sztuk-Mistrzów wzięło udział ponad 30 grup cyrkowych i teatralnych z całego świata, a Lublin przeżył oblężenie turystów i widzów.
Przez cztery dni w przestrzeni miejskiej odbylo się kilkadziesiąt spektakli i występów. Od zabawnych klaunów zatrzymujących autobusy po przerażające sceny połykania mieczy.
[tłumaczenie od 20 sekundy: Nazywam się Andy Lewis. Jestem slacklinerem z USA. Na festiwalu jest dużo miejsca do chodzenia po linie, mnóstwo ludzi. Nie przyjechałem tu żeby coś udowadniać czy przekraczać granice, po prostu spotkać się z ludźmi i powiedziec cześć. Jestem Karkocza. Prezentuje tu spektakl o moim życiu, z którym jeżdżę po całym świecie. Najważniejsze w tym jest to, że poznaje nowych ludzi, a każde nowe doświadczenie wykorzystuję w kolejnych spektaklach.]
Carnaval Sztuk-Mistrzów to najważniejszy lubelski festiwal, który odbywa się od 2008 roku. Nazwa samego wydarzenia nawiązuje do postaci Sztukmistrza z Lublina, bohatera książki noblisty Izaaka Bashevisa Singera.


