Ważne zwycięstwo Bogdanki LUK Lublin w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym PlusLigi. Broniący tytułu gospodarze pokonali PGE GiEK Skrę Bełchatów 3:0. Końcowy wynik może sugerować jednostronny przebieg meczu, jednak rywalizacja była znacznie bardziej wyrównana.
Premierowa partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt, która utrzymywała się do połowy seta. Pierwsze wyższe prowadzenie wynoszące 19:17 na korzyść PGE GiEK Skrze Bełchatów dał as serwisowy Alana Souzy. Po tej akcji przyjezdni dołożyli skuteczny blok i odskoczyli rywalowi na 20:17. Żółto-Czarni doprowadzili do remisu 21:21 i ponownie oglądaliśmy wyrównaną walkę. Przełamanie nastąpiło w samej końcówce – zagrywki Fynniana McCarthiego dały mistrzom Polski najpierw piłkę setową, a następnie zwycięstwo 25:23.
– mówił po spotkaniu trener PGE GiEK Skry Bełchatów, Krzysztof Stelmach.
Początek drugiej odsłony miał podobny przebieg. Przyjezdni objęli prowadzenie 12:10 po ataku środkowego Mateusza Nowaka. Chwilę później Bogdanka LUK Lublin odrobiła straty, a dzięki punktowemu blokowi wyszła na prowadzenie 15:13. Od tego momentu gospodarze kontrolowali sytuację i utrzymali przewagę do końca seta. Partię zakończyła autowa zagrywka Alana Souzy (25:22).
– skomentował wygraną libero Żółto-Czarnych, Maciej Czyrek.
W trzecim secie drużyny zdobywały punkty naprzemiennie do stanu 11:11. Następnie trzy kolejne oczka wypracowane przez Bełchatowian pozwoliły im objąć prowadzenie 14:11. Lublinianie ponownie odrobili straty, jednak rywale jeszcze raz zdołali odskoczyć. Końcówka należała już do gospodarzy, którzy po dwóch punktowych blokach prowadzili 22:20. Set zakończył się po ataku Hilira Henno wynikiem 25:20, co dało Bogdance LUK Lublin zwycięstwo w całym meczu 3:0.
– analizował szkoleniowiec gospodarzy, Stephane Antiga.
Statuetkę MVP otrzymał Marcin Komenda
Przed zespołem z Lublina kolejne istotne starcie, tym razem w rozgrywkach międzynarodowych. W środę, 1 kwietnia 2026 roku o godzinie 18:00 w Hali Globus zmierzy się z PGE Projektem Warszawa w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Żółto-Czarni spróbują odwrócić losy rywalizacji i doprowadzić do złotego seta.



