Reprezentacja Polski krok od Mistrzostw Świata

Reprezentacja Polski wygrała z Albanią 2:1 w półfinale baraży do mistrzostw świata i zrobiła bardzo ważny krok w kierunku awansu na mundial. Spotkanie na PGE Narodowym dostarczyło wielu emocji, a jego przebieg pokazał dwa zupełnie różne oblicza biało-czerwonych.

fot. Łączy nas piłka (facebook)

Od pierwszych minut to Polacy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali narzucić rywalowi swoje warunki gry. Było sporo prób ataków pozycyjnych, szukania miejsca na skrzydłach i dośrodkowań w pole karne, jednak brakowało dokładności w decydującej fazie akcji. Albania była bardzo dobrze zorganizowana w defensywie, grała cierpliwie i nie pozwalała gospodarzom na tworzenie klarownych sytuacji.

Mimo optycznej przewagi Polski, pierwsza połowa długo toczyła się bez większych emocji pod bramkami. Biało-czerwoni nie potrafili przyspieszyć gry w odpowiednim momencie, a ich akcje często kończyły się jeszcze przed polem karnym rywali. Albańczycy natomiast konsekwentnie realizowali swój plan i czekali na błąd przeciwnika.

Taki moment nadszedł w 42. minucie i okazał się bardzo kosztowny. Indywidualną pomyłkę popełnił Jan Bednarek, który źle zachował się w defensywie. Piłkę przejął Arber Hoxha, wykorzystał zawahanie obrońcy, minął bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki. Albania objęła prowadzenie, a Polska znalazła się w trudnej sytuacji tuż przed zejściem do szatni.

– Podsumował pierwszą połowę selekcjoner Jan Urban

Po przerwie gospodarze wyszli na boisko z wyraźnie innym nastawieniem. Od początku drugiej połowy grali szybciej, odważniej i z większą intensywnością. Widać było, że strata gola podziałała mobilizująco Polacy zaczęli częściej wygrywać pojedynki, szybciej odbierać piłkę i zdecydowanie częściej gościć w okolicach pola karnego rywali.

Przewaga zaczęła się przekładać na sytuacje i w końcu przyszła nagroda. W 63. minucie Polska miała rzut rożny. Dośrodkowanie w pole karne, zamieszanie i w tym wszystkim najlepiej odnajduje się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji wyskakuje najwyżej i pewnym uderzeniem głową kieruje piłkę do siatki, czym wyrównuje wynik.
Ten gol wyraźnie dodał Polakom pewności siebie. Zespół nie cofnął się, tylko dalej napierał, szukając drugiego trafienia. Kilka minut później kolejna akcja ofensywna zakończyła się strzałem sprzed pola karnego. Piłkę otrzymał Piotr Zieliński i zdecydował się na uderzenie z większej odległości. Strzał był mocny i dobrze wymierzony piłka wpadła do siatki, dając Polsce prowadzenie 2:1.

– Mówił Jan Urban o małej liczbie sytuacji pod bramką

Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Albania, nie mając już nic do stracenia, ruszyła do ataku i momentami potrafiła zagrozić polskiej bramce. W tych fragmentach ogromną rolę odegrał Kamil Grabara. Bramkarz, który niespodziewanie pojawił się w wyjściowym składzie, zachowywał spokój i pewność, a w jednej z kluczowych sytuacji wygrał pojedynek sam na sam, ratując zespół przed utratą gola.

Polacy przetrwali trudne momenty i utrzymali korzystny wynik do końcowego gwizdka. Było to zwycięstwo wywalczone charakterem, cierpliwością i lepszą grą w drugiej połowie. Choć nie ustrzegli się błędów, potrafili odpowiedzieć w najważniejszym momencie i odwrócić losy spotkania.

Na wyróżnienie po polskiej stronie zasługuje kilku zawodników. Bardzo aktywny był Sebastian Szymański, który napędzał akcje ofensywne i dawał drużynie dynamikę między liniami. Ważną zmianę dał również Oskar Pietuszewski, który zadebiutował w drugiej połowie i pokazał się z odważnej strony, nie bojąc się pojedynków i gry do przodu. Kluczową postacią był także Piotr Zieliński nie tylko zdobywca zwycięskiej bramki, ale też zawodnik, który brał na siebie odpowiedzialność za kreowanie gry w decydujących momentach.

Reprezentacja Polski jest już o jeden krok od awansu na mistrzostwa świata. W finale baraży zmierzy się ze Szwecją, która pokonała Ukrainę 3:1, a bohaterem tamtego spotkania został Viktor Gyökeres, autor trzech bramek. We wtorek biało-czerwoni staną przed szansą wywalczenia miejsca na mundialu.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Lublin To Sport, Sport