Po nieco ponad miesięcznej przerwie do gry przed własną publicznością powróciły tenisistki stołowe KTS Optimy Lublin. W 11. kolejce ekstraklasy podjęły Bebetto AZS AJD Częstochowa. Podopieczne Sylwii Pawlak bezskutecznie walczyły o punkty w tabeli – ostatecznie przegrały 0:3.
Mecz otwarcia rozegrała była zawodniczka Częstochowy, a obecna kapitan lublinianek Magdalena Sikorska z Roksaną Załomską. Częstochowianka bez większych problemów ograła przeciwniczkę 3:0. Przedstawicielka gospodarzy postawiła się w pierwszej partii, którą przegrała na przewagi do 13. Potem udawało jej się zdobyć po 7 punktów.
Drugi pojedynek był z kolei bardziej wyrównany. Reprezentantka Optimy Natalya Aleksyeyenko sprawiała wiele trudności liderce rywalek Lin Gui. Udało jej się nawet doprowadzić do remisu 2:2. Po długiej walce Chinka okazała się jednak lepsza zwyciężając w ostatnim secie 11:8. Natalya Aleksyeyenko podkreślała, że jest zadowolona ze swojej gry i za każdym razem wymaga od siebie coraz więcej:
Trzecim i zarazem ostatnim starciem był debiutancki występ grającej w pierwszej lidze Katarzyny Galus z częstochowianką Darią Łuczakowską. Mimo starań oraz ciekawych zagrań młodej tenisistki musiała uznać wyższość rywalki. Zawodniczka gospodyń przegrała kolejno do 6, ponownie do 6 i do 9. Trenerka KTS Optimy Lublin Sylwia Pawlak po meczu stwierdziła, że jest zadowolona ze swoich podopiecznych. Częstochowianki były zdecydowanie lepsze, zabrakło tylko trochę siły. Jak mówiła, dziewczyny wyciągną odpowiednie konsekwencje i na następny mecz wyjdą w pełni skoncentrowane:
Następnym rywalem KTS Optimy Lublin będzie lider tabeli i jednocześnie najbardziej utytułowana drużyna w stawce KTS SIARKA-ZOT Tarnobrzeg.
Zespół Optimy ten mecz przegrał na parkiecie, ale kolejne punkty stracił także po zweryfikowaniu domowego meczu z Bronowianką Kraków. Polski Związek Tenisa Stołowego przyznał walkower drużynie z Małopolski za – ich zdaniem – niewystarczające oświetlenie nad stołami w hali, w której rozgrywany był listopadowy mecz.
Kamila Chylińska



