Fotel wiceliderek nadal ich. Lublinianki z piątym zwycięstwem w sezonie

Siatkarki AZS UMCS Volley Lublin podtrzymują szczęśliwą passę. Zanotowały swoje piąte zwycięstwo z rzędu. Tym razem na własnym parkiecie pokonały JHN AZS Warszawa 3:1.

fot. azs.umcs.pl

Fuzja AZS UMCS Lublin oraz Volley Lublin przynosi efekty. Po miesiącu nowej kampanii lublinianki miały na swoim koncie cztery triumfy i zaledwie jedną porażkę. Uległy jedynie obecnemu liderowi – LTS Legionovia Legionowo. Taki bilans zdecydowanie napawa optymizmem.

Ta świeżość dużo wnosi do zespołu – komentuje Bartosz Jesień, trener lubelskiej drużyny.

Pierwszym rywalem zielono-białych w listopadzie były siatkarki JHN AZS Warszawa. Przyjezdne z Warszawy miały problem z dobrym wejściem w to spotkanie. Lublinianki po objęciu prowadzenia w pierwszym secie ani na moment go nie oddały. Miejscowe miały swoje atuty w postaci dobrego bloku oraz świetnych ataków. Goście nie byli w stanie odbierać mocnych uderzeń Julii Chadały oraz Natalii Gieroby, a to przekładało się na kolejne oczka dla gospodyń. Bez większych problemów miejscowe pierwszą odsłonę zakończyły wynikiem 25:20. W drugim secie to warszawianki zaskoczyły swoje przeciwniczki, bo szybko wypracowały sobie 4 punkty zaliczki. Zabrakło jednak konsekwencji w utrzymaniu tej przewagi. Na 11:11 wyrównała kapitan zawodniczek z Lublina, Natalia Gieroba, która chwile później dała swojemu zespołowi prowadzenie. Początkowe problemy akademiczek szybko poszły w niepamięć, bo podopieczne Bartosza Jesienia wygrały 25:18 i prowadziły już 2:0 w setach.

Gdybyśmy pod lupę wzięli jedynie dwie pierwsze odsłony to śmiało można stwierdzić, że lublinianki zasłużyły na komplet punktów. Na ich nieszczęście nie mogły przypieczętować swojej dominacji w trzeciej partii. Lublinianki tak szybko jak uzyskały prowadzenie 11:4, równie szybko je utraciły. Weszły w swego rodzaju marazm, z którego ciężko było im już wyjść. Wcześniej chwalona gra blokiem stała się ich słabością, bo nie potrafiły zatrzymać rozpędzonych przyjezdnych, które pewnie szły po swoje. Wygrały 25:20 i pokazały, że nie można jeszcze ich skreślać w tym spotkaniu.

 – mówi Natalia Gieroba, kapitan zespołu z Lublina.

Przebieg czwartego seta zapowiadał, że czeka nas pięciobój. Podbudowana ekipa gości znów pokazała swoje atuty i szybko wyszła na prowadzenie. Ich przewaga momentami wzrastała do sześciu oczek. Przy wyniku 22:17 dla warszawianek stało się coś nieoczekiwanego. Nagle obudziły się miejscowe, które postanowiły zakończyć ten zły sen. Teraz to rywalki były przyparte do muru, a przez błędy w łatwy sposób gubiły punkty, aż w końcu doszło do wyrównania. Emocjonująca walka na przewagi zakończyła się zwycięstwem gospodyń 28:26. Tym samym komplet punktów został w Lublinie. Spotkanie podsumowała kapitan gości, Katarzyna Maj:

Szalona pogoń akademiczek w czwartym secie przyniosła upragnione piąte zwycięstwo w sezonie. Tym samym lubelskie siatkarki z dorobkiem 14 punktów okupują fotel wiceliderek grupy 2 w II lidze. Kolejne spotkanie, tym razem na wyjeździe, rozegrają już w sobotę. Zmierzą się z UKS-em Chemik Olsztyn.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport