Deskorolka, która się nie łamie. Niemożliwe? A jednak! Piotr Czyżewski i Karol Golonka z Łęcznej postanowili sprostać temu wyzwaniu. Przez rok próbowali znaleźć receptę na idealne połączenie drewna, kleju i dodatków poprawiających wytrzymałość.
–Jeździliśmy, łamaliśmy deski, i w końcu uznaliśmy,że musimy coś z nimi zrobić , żeby tak się nie łamały bo to było bez sensu. Wydaje się pieniądze, wcale nie małe jak na takie drewno, a one się łamią z byle powodu, nie można wszystkiego trenować. I tak to się zaczęło. Zaczęliśmy robić deski- mówi Piotr Czyżewski.
Zamiast klonu kanadyjskiego, którego używają inni, twórcy młodzi łęcznianie zastosowali mieszankę różnego rodzaju fornirów. Wprowadzili też oznakowanie giętkości deski, by klient mógł świadomie wybrać tę, która najbardziej pasuje do jego stylu jazdy.
Chcemy wejść ze swoim produktem na rynek – tłumaczy Karol Golonka.
–Polska deskorolka jest teraz w dużym rozkwicie. To są szanse. Tylko teraz musimy dotrzeć do jak największej ilości ludzi, żeby usłyszeli o tym projekcie. I jesteśmy dobrej myśli, że to się rozwinie w szybkim tempie– dodaje chłopak.
Aby tak się stało Karol i Piotr muszą zebrać 50 tysięcy złotych. Więcej o projekcie i o tym, jak pomóc chłopakom, na www.polakpotrafi.pl/projekt/deskorolka


