Palety, kolejki i ceny przy kasie najbardziej irytują klientów. Polacy narzekają na patologie w handlu.
Dziś na doświadczenie zakupowe składa się dużo więcej niż sama oferta. Konsument zwraca uwagę na to, czy może swobodnie przejść alejką, szybko znaleźć produkt, łatwo zidentyfikować koszty i bez zaskoczenia zapłacić. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Cursor, aż 92% osób denerwują różne absurdy w sklepach.
Tomasz Staszczuk – mówi Tomasz Staszczuk, dyrektor ds. merchandisingu z Cursor.
Ponadto, według Cursor, co piątemu klientowi przeszkadzają brak czytelnych cenówek, źle oznaczone produkty, czy zbyt mała liczba otwartych kas lub stanowisk samoobsługowych. 20% badanych skarży się także na bałagan na półkach albo trudność w porównaniu cen i asortymentu.
Tomasz Staszczuk 2 – dodaje Tomasz Staszczuk.
Największe sklepowe problemy często nie wynikają z braku dobrej oferty, ale z niedopracowanej organizacji przestrzeni lub słabego zatowarowania. Często zawodzi też komunikacja marketingowa.
Julia Ziemińska



