Koszykarki Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin sprawiły swoim kibicom miłą niespodziankę. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego wywiozły dwa punkty z trudnego terenu pokonując Ślęzę Wrocław 73:68.
Faworytem przed tym starciem był aktualny mistrz Polski. Patrząc jednak na przebieg spotkania można stwierdzić, że od początku nie wywiązywał się z tej roli. Walka toczyła się punkt za punkt – na każdą akcję gospodyń lublinianki znajdowały odpowiedź. Najwyższe prowadzenie objęły „Pszczółki”, kiedy to w trzeciej kwarcie wygrywały 39:32. Taka różnica niewiele jednak znaczyła, bo po kilku szybkich akcjach wrocławianki znowu były w grze.
Decydujące dla końcowego rezultatu były ostatnie akcje w wykonaniu obu drużyn. Przy stanie po 68 najpierw trafiła Uju Ugoka. Potem po stronie Ślęzy pomyliła się rewelacyjnie dysponowana tego wieczoru Marissa Kastanek, zdobywczyni aż 30 punktów. Kropkę nad „i” postawiła za to Kateryna Dorogobuzowa, która trafiła „trójkę” niemal równo z końcem czasu akcji. Podopieczne Arkadiusza Rusina miały 9 sekund na odrobienie 5 punktów, ale źle wprowadziły piłkę zza linii bocznej i dosłownie oddały zwycięstwo lubliniankom.
Akademiczki będą miały tylko jeden dzień odpoczynku przed następnym wyjazdowym spotkaniem. W sobotę zagrają z sąsiadem z tabeli Basket Ligi Kobiet Energą Toruń.
======
Ślęza Wrocław – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 68:73 (20:18, 12:15, 21:22, 15:18)
AZS: Dobrowolska 2, Witkowska 12, Butulija 7, Fitzgerald 19, Ugoka 16 – Cebulska 4, Dorogobuzowa 10, Mistygacz 3
Trener: Wojciech Szawarski
Ślęza: Kaczmarczyk 3, Perez 1, Adjuković 14, Kastanek 30, Zoll-Norman 15 – Boonstra 2, Treffers 3, Sklepowicz, Sosnowska, Szybała
Trener: Arkadiusz Rusin
Sędziowie: Karina Pełka, Michał Chrakowiecki, Tomasz Tybor



