Bolesna porażka z Zagłębiem

Piłkarze Górnika Łęczna są o krok od spadku z Ekstraklasy. Wczorajszą porażką 1:3 z Zagłębiem Lubin tylko pogorszyli swoją sytuację.

Z pierwszego trafienia kibice Górnika mogli cieszyć się w 16. minucie. Po dośrodkowaniu Drewniaka Leandro zgrał futbolówkę do Gersona, a ten piętką skierował piłkę do siatki Martina Polacka. Tempo gry nieco spadło, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Dopiero po 30 minutach gra nieco się ożywiła.
Sygnał do ataku dał gościom Filip Starzyński. Wprawdzie jego uderzenie bez większych kłopotów obronił Wojciech Małecki, ale już w 40. minucie Zagłębie doprowadziło do remisu. Znakomity tego dnia Starzyński otrzymał prostopadłe podanie w pole karne Górnika. 4-krotny reprezentant Polski przytomnie wycofał do wbiegającego Jakuba Tosika. Obrońca „Miedziowych” mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans na obronę Małeckiemu. Do przerwy podopieczni Franciszka Smudy remisowali z Zagłębiem 1:1.
W 86’minucie sędzia dopatrzył się zagrania ręką i wskazał na wapno. Do piłki podszedł Woźniak, ale jedenastkę zdołał obronić Małecki. Niestety, bierna postawa obrońców spowodowała, że Adam Buksa spokojnym strzałem głową wpakował piłkę do siatki. Górnik Łęczna po stracie gola rzucił się do ataku, ale brakowało wykończenia akcji. Nie miał ich za to Jarosław Kubicki, który w doliczonym czasie gry mocnym strzałem po ziemi umieścił futbolówkę w siatce tuż obok bezradnego Małeckiego. Zawodnik ekipy przyjezdnej ustalił tym samym wynik spotkania na 3:1 dla Zagłębia Lubin.
Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa by się utrzymać, niestety popełniliśmy za dużo błędów– podsumował trener Górnika Franciszek Smuda.

Franciszek Smuda

Porażka sprawia, że Górnik Łęczna spada na przedostatnie miejsce w lidze. By się utrzymać zawodnicy Franciszka Smudy muszą pokonać w ostatniej kolejce Ruch Chorzów i liczyć na porażkę, bądź remis Arki Gdynia.

Bartosz Litwin

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Lublin To Sport, Sport