Zawodnicy LOTTO-Puławy zeszli z parkietu pokonani w inauguracyjnym spotkaniu grupy spadkowej. Podopieczni trenera Piotra Dropka przegrali na wyjeździe z COROTOP Gwardią Opole 28:36.
Coraz gorzej wygląda sytuacja puławskich szczypiornistów. Rundę zasadniczą zakończyli na przedostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem 10 punktów na swoim koncie. Więcej o sytuacji ligowej przed drugą rundą przeczytacie w poniższym artykule.
CZYTAJ: Szczypiorniści LOTTO-Puławy rozpoczynają walkę o utrzymanie
Mecz z Gwardią rozpoczął się nie najlepiej dla gości. Po pierwszych sześciu bramkach w spotkaniu, szczypiorniści z Opola prowadzili już 5:1. LOTTO-Puławy próbowały gonić rywali, starając się wyrównać stan pojedynku jeszcze przed przerwą. W pewnym momencie zdobyli nawet bramkę kontaktową (14:13). Gospodarze jednak zachowali zimną krew, ponownie wychodząc na wysokie prowadzenie (17:13). Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 18:14.
W drugiej połowie, kibice nie byli świadkami żadnych zwrotów akcji. Gwardia drugie trzydzieści minut meczu rozpoczęła od prowadzenia i nie wypuściła go nawet na sekundę. W pewnym momencie przewaga wzrosła nawet do dziewięciu bramek (29:20). Ostatnia część meczu zakończyła się tym samym wynikiem co poprzednia (18:14). Finalnie tablica świetlna wyświetlała zapis 36:28 dla COROTOP Gwardii Opole.
Komentował Krzysztof Komarzewski – zawodnik LOTTO-Puławy.
Brak zdobytych punktów poskutkował spadkiem na ostatnią pozycję w tabeli grupy spadkowej. Wszystko przez ostatnie zwycięstwo Zagłębia Lubin nad Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.
Kolejne spotkanie LOTTO-Puławy rozegrają 2 maja. Ponownie na wyjeździe zagrają tym razem z ZEPTER KPR Legionowo.
Źródło dźwięku: Biuro prasowe ORLEN Superliga



