Rzeczy znalezione nie będą już niczyje. Po dwóch latach czekania na swojego właściciela przejdą w ręce znalazcy. Między innymi takie sytuacje reguluje nowa ustawa.
Do tej pory po tym czasie przechodziły one na rzecz Skarbu Państwa. Nowe przepisy precyzują też jak organy mają szukać właścicieli znalezionych rzeczy. Szczegóły zdradza Grzegorz Szacoń, sekretarz Starostwa Powiatowego w Lublinie.
Jeżeli wezwanie okaże się bezskuteczne właścicielem przedmiotu staje się jego znalazca. Możliwe, że będzie musiał zapłacić między innymi za magazynowanie lub ewentualną wycenę. Nowe przepisy pozwalają Biurom Rzeczy Znalezionych odmówić przyjęcia przedmiotu do przechowania.
– dodaje Szacoń.
Pojawią się też ogłoszenia w lokalnych mediach. Będą one informowały o znalezisku, ale tylko w przypadku kiedy jego wartość przekroczy 5 tys. zł. Nadal będzie obowiązywała zasada tak zwanego „znaleźnego”. Jej wysokość nie uległa zmianie i wynosi 10% wartości znalezionego przedmiotu.
W Lublinie działają dwa Biura Rzeczy Znalezionych: przy ul. Spokojnej 9 w budynku Starostwa Powiatowego. Drugie znajduje się przy ul. Dolnej 3-go Maja w Wydziale Organizacji Urzędu Miasta.


