Nie tylko koszykarze TBV Startu wracają do domu z kompletem punktów. Ich koleżanki po fachu z Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS również mają powody do zadowolenia. Akademiczki wygrały drugie wyjazdowe spotkanie z rzędu – tym razem z Energą Toruń 74:63.
Decydująca dla końcowego wyniku okazała się druga kwarta. „Katarzynki” wygrywały 19:12 po pierwszych 10 minutach i niewiele wskazywało na to, że ich gra tak wyraźnie się załamie. Proste błędy techniczne i seryjnie marnowane okazje sprawiły, że gospodynie z pozycji zespołu uciekającego stały się tym goniącym. W lubelskiej drużynie po raz kolejny motorem napędowym była Feyonda Fitzgerald, która mogła jednak liczyć na wsparcie koleżanek. „Pszczółki” zdeklasowały torunianki 29:10 i objęły 12-punktowe prowadzenie 41:29 po pierwszej połowie.
Rozmowa w szatni niewiele dała koszykarkom Energi – udało im się częściowo odbudować po fatalnej drugiej kwarcie, ale ciągle miały dwucyfrową stratę do odrobienia. Lublinianki były zbyt dobrze dysponowane, żeby pozwolić rywalkom na wybicie ich z rytmu. Co ważne, 7 z 8 zawodniczek z rotacji trenera Wojciecha Szawarskiego zapisało na swoim koncie jakieś punkty. Pierwsza „piątka” mogła więc liczyć na wsparcie z ławki. Ostatecznie akademiczki wygrały i wracają do własnej hali z siódmym zwycięstwem w tym sezonie.
W niedzielę „Pszczółki” rozegrają ostatni mecz w tym roku. Do hali MOSiR przyjedzie Ostrovia Ostrów Wielkopolski.
======
Energa Toruń – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 63:74 (19:12, 10:29, 17:15, 17:18)
AZS: Ugoka 16 (11 zb.), Fitzgerald 20, Butulija 15, Witkowska 6, Dobrowolska – Cebulska 5, Mistygacz 3, Dorogobuzowa 9
Trener: Wojciech Szawarski
Energa: Mansfield 3, Grigalauskyte 4, Skobel 11, Rasheed 7, Cain 17 (10 zb.) – Uro-Nilie 9, Tłumak 4, Hornbuckle 8, Maliszewska
Trener: Algirdas Paulauskas
Sędziowie: Adam Wierzman, Karina Kamińska, Tomasz Tomaszewski



