Sto lat młodej parze! Czyli Wielkie Żydowskie Wesele w sercu miasta.
Lublin na jeden dzień przeniósł się w przedwojenne czasy i stał się tłem dla wesela żydowskiej pary – Henocha i Lei, którzy w towarzystwie mieszkańców miasta powiedzieli sobie tak.
Inscenizacja zaślubin w wykonaniu aktorów z Teatru Żydowskiego z Warszawy rozpoczęła się korowodem z Bramy Grodzkiej, który w takt żydowskich melodii zaprowadził biesiadników w miejsce hucznego przyjęcia.
Posłuchajmy, jak bawili się weselnicy podczas żydowskich zaślubin.
Od rana wśród wąskich uliczek starego miasta słychać było gwar żydowskich przekupek, które nawoływały do kupowania bajgli, cebularzy, czy koszernego wina, więc kto zmęczył się tańcem i zabawą, mógł nabrać sił dzięki żydowskim daniom.
Nasze Wielkie Żydowskie Wesele zorganizowała restauracja Mandragora i choć odbyło się w sobotę, co w tradycji żydowskiej jest niemożliwe, to sprowadziło wielu gości.


