W środę wygrały ze Ślęzą. Kilka dni później walczyły już o puchar kraju

Koszykarki Polskiego Cukru AZS UMCS Lublin nadal są w grze o ligowe TOP3 rundy zasadniczej. W środę na własnym parkiecie pokonały 80-69 1KS Ślęzę Wrocław. W weekend natomiast wyjechały do Sosnowca, gdzie walczyły w Suzuki Pucharze Polski Kobiet.

fot. Elbrus Studio

Zacznijmy od domowego meczu z drużyną z Wrocławia, który sprawił niemało problemów akademiczkom. Dość interesującą zmianę mieliśmy na ławce trenerskiej, gdyż lubelski zespół w zastępstwie za Krzysztofa Szewczyka poprowadził jego asystent – Marek Lebiedziński. Jak sam przyznał, spore wsparcie przy pracy dała mu kapitan zespołu, Aleksandra Stanaćev.

Marek Lebiedziński

Początek starcia nie układał się po myśli wicemistrzyń Polski, gdyż przez pierwsze kilka minut to one musiały gonić wynik. Sytuacja zmieniła się, gdy Stanaćev trafiła za trzy, a po chwili w identyczny sposób zapunktowała Katarina Zec. Wynik 14-10 dał nieco komfortu gospodyniom, ale w samej końcówce pierwszej kwarty okazał się on dla nich zgubny. Zbytnie rozprężenie miejscowych wykorzystała Anna Jakubiuk i doprowadziła do stanu 21-20. Ślęza poszła za ciosem i już na początku kolejnej odsłony i odzyskała prowadzenie.

Kto wie, jakby potoczyła się dalsza część tej kwarty, gdyby nie precyzja Stanaćev zza łuku. W jej ślady poszła Magdalena Ziętara i popularne ,,Pszczółki” prowadziły 29-27. Przez kolejne minuty oglądaliśmy wyrównaną wymianę ciosów, przez co wynik oscylował w granicach remisu. Do przerwy to jednak wrocławianki miały większy powód do zadowolenia. Stephanie Jones ustaliła wynik pierwszej połowy i Ślęza wygrywała 43-41.

Wydaje się, że po zmianie stron na parkiet wróciła tylko jedna drużyna. Lublinianki zaczęły fantastycznie, bo trójkami popisały się kolejno Katarina Zec, Aleksandra Stanaćev i Aleksandra Zięmborska. Wynik 54-48 wymusił na trenerze Ślęzy Arkadiuszu Rusinie wzięcie przerwy na żądanie. Ta na niewiele się zdała, bo po niej nadal dominowały lubelskie koszykarki.

Arkadiusz Rusin – o problemach w swoim zespole mówił Arkadiusz Rusin, szkoleniowiec ekipy z Wrocławia.

Na pochwałę w tej odsłonie zdecydowanie zasługuje Aleksandra Zięmborska, która wykończyła pięć ataków z rzędu biało-zielonych. Trzynastopunktowa przewaga pozwoliła lubliniankom spokojnie dograć to spotkanie do końca. Zwyciężyły 80-69 i dopisały sobie ważny komplet do ligowego dorobku. Jak po meczu przyznała Zięmborska, lubelska drużyna liczy na kontynuację tej zwycięskiej passy.

Aleksandra Zięmborska

Po kolejne zwycięstwo z rzędu AZS UMCS sięgnął w pucharze Polski. Prowadzone w ćwierćfinale już przez Krzysztofa Szewczyka akademiczki pokonały 71-65 VBW Arkę Gdynia. Ważną rolę w tym zwycięstwie odegrały rzuty trzypunktowe. Najskuteczniejsza w tym elemencie była Magdalena Ziętara, a w całym meczu zgromadziła łącznie 18 punktów. Warto podkreślić, że był to jej najlepszy wynik w tym sezonie. Rywalizację podsumowała sama bohaterka spotkania.

Magdalena Ziętara

Przygoda w pucharze zakończyła się na rundzie półfinałowej, gdzie na lublinianki czekała już PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski. Drużyna prowadzona przez Dariusza Maciejewskiego ma niezwykle udany sezon i jest obecnym liderem tabeli Energa Basket Ligi Kobiet. Swoją dyspozycję potwierdziła również w tym starciu, bo pokonała wicemistrzynie kraju 99-78.

Teraz lubelskie koszykarki wrócą do ligowej rzeczywistości, a przed nimi przedostatni mecz rundy zasadniczej. Już 4 marca w Hali MOSiR podejmą VBW Arkę Gdynia.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport