PGE Start Lublin w spotkaniu 24. kolejki Orlen Basket Ligi przegrał po dogrywce ze Śląskiem Wrocław 91:98. W składzie lublinian zabrakło kontuzjowanego Romana Szymańskiego i JP Tokoto.
W pierwszych minutach meczu to Start dyktował warunki gry. Świetnie pod koszem spisywał się Jordan Wright. Po jego celnym lay-upie przewaga gości wzrosła do ośmiu punktów. Chwilę później celny rzut z dystansu oddał Quincy Ford. Drużyna Śląska po tym zagraniu zdołała zaponować nad zdarzeniami na parkiecie. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 25:19. Lublinianie kontyunowali swój plan gry z początku spotkania. Po zagraniu Krasuckiego przewaga wzrosła do 11 punktów. Ważne punkty dla gospodarzy zdobywał Issuf Samon, który był wyróżniającą się postacią w zespole Śląska. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał wynik 46:40.
Po przerwie Wrocławianie ruszyli do odrabiania strat. W niespełna trzy minuty doprowadzili oni do remisu, po celnej trójce Jakuba Nizioła. W grze czerwono-czarnych zaczęła pojawiać się niepewność. Sytuacje ratował Liam O’Reilly, który zdobywał znaczną ilość punktów dla Startu. Końcowe fragmenty trzeciej odsłony to brak skuteczności po obu stronach parkietu. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami Lublinianie prowadzili 63:62. Na początku czwartej kwarty to Start objął czteropunktowe prowadzenie. Po celnej trójce O’Reilly’ego przewaga to wzrosła do siedmiu punktów. Trafione rzuty zza linii przez Kulikowskiego i Sansona dały nadzieję Wrocławianom na odwrócenie losów spotkania. Na minutę przed końcem wspomniany Sanson wyprowadził swój zespoł na prowadzenie, po chwilii Start wyrównał. Akcję na zamknięcie spotkania miał Courtney Ramey, jednak ten pomylił się przy rzucie za trzy punkty i czekała nas dogrywka. W niej więcej sił zachowali gospodarze, którzy pewnie wygrali 98:91.
W taki sposób spotkaniu podsumował trener PGE Startu Lublin – Wojciech Kamiński
Najlepszym zawodnikiem w drużynie Startu był Liam O’Reily, który zdobył 29 punktów. Lublinianie mają ogromny problem z urazami. Do kontuzjowanego Romana Szymańskiego i JP Tokoto dołączyli Conner Frankgamp i Filip Put.
Kolejny mecz PGE Start Lublin rozegra na wyjeździe 4 kwietnia. Ich rywalem będzie zespół Dziki Warszawa.



