FIFA poinformowała o rozpoczęciu postępowania dyscyplinarnego dotyczącego meczu z 11 listopada.
Do zdarzenia doszło w drugiej połowie, tuż przed wykonaniem przez Rumunów rzutu rożnego. Jeden z kibiców rzucił w pole biało-czerwonych petardę hukową. Najbliżej wybuchu był Robert Lewandowski, który ogłuszony padł na murawę. Przerwa trwała około czterech minut, ostatecznie kapitan Polaków wrócił na boisko i kontynuował grę.
Sędzia ze Słowenii nie przerwał meczu. Zachował się dobrze, gdyż nie miał do tego prawa. Aby to zrobić, musiałby skonsultować się z komisarzem FIFA oraz komisarzem do spraw bezpieczeństwa.
FIFA nie podała jak na razie więcej szczegółów. Jednak na podstawie jej decyzji w podobnych sprawach można wywnioskować, że rumuńskiej federacji grozi kara grzywny oraz zamknięcia stadionu na jeden mecz eliminacji Mistrzostw Świata.
Radosław Siennicki