Drużyna lubelskich baseballistów rozegrała w niedzielę (27.05) dwa mecze w ramach Bałtyckiej Ligi Baseballu z Centaurami Warszawa. „Kruki” najpierw wygrały 6:5, by w rewanżu ulec rywalom aż 6:13. Oba starcia rozegrano na boisku przy ulicy Słowiczej w Lublinie.
Pierwsze spotkanie rozpoczęło się kiepsko dla podopiecznych trenera Pawła Millera. Po trzech obiegach przegrywali już 0:3. Dopiero czwarta część meczu przyniosła lublinianom solidny zastrzyk punktowy, dzięki któremu zdołali oni dojść rywali na kontakt punktowy. Tuż po przedostatniej rundzie „Kruki” zadały Centaurom ostateczny cios, wygrywając ostatecznie rzutem na taśmę 6:5. Do wyszarpanego zwycięstwa walnie przyczynił się Albert Pylak.
Rewanżowy pojedynek, w którym lublinianie grali w roli gości, rozpoczął się dla nich bardzo źle. Pierwszy obieg przegrali aż 0:5, co oznaczało, że Centaury zdobyły w nim tyle punktów ile w całym pierwszym meczu. Przyczyny takiej metamorfozy wyjaśniał zawodnik warszawian, Ian Waldron.
Gracze ze stolicy w kolejnych rundach skrzętnie kontrolowali wypracowaną przewagę. Nie pomagały słowa mobilizacji i wsparcia ze strony zawodników przebywających pod namiotem dla rezerwowych. Ostatecznie po kolejnym słabym obiegu w wykonaniu „Kruków”, przegranym różnicą czterech oczek, Centaury zwyciężyły: 13:6. Dwumecz w wykonaniu swojej ekipy podsumował jeden z bardziej doświadczonych lubelskich graczy, Krzysztof Małek.
Warto jeszcze dodać, że Ravensi, po raz pierwszy w rozgrywkach Bałtyckiej Ligi Baseballu, zagrali na własnym boisku. Gościny miejscowym udzielił Zespół Szkół Budowlanych im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, przy ulicy Słowiczej.
Daniel Kordulski



