Przejedzie na rowerze 2500 km, aby promować ideę honorowego krwiodawstwa. Rozpoczął się „Rajd po Krew”.
Chodzi o Janusza Kobyłkę, pasjonata kolarstwa z Lubartowa, który okrążając Polskę chce zmotywować ludzi do honorowego dzielenia się krwią.
To nie pierwszy raz, kiedy pan Janusz wsiadł na rower by pomagać. W ubiegłym roku przejechał ponad 2000 km dla Fundacji „Stella”, która wspiera rehabilitację dzieci ze schorzeniami skóry.
— mówi Janusz Kobyłka
Obecnie zapotrzebowanie na krew nie spada.
Sytuację utrudniła również pandemia, przez którą stali dawcy z wielu przyczyn nie mogą oddawać krwi – mówi Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie dr Elżbieta Puacz.
„Rajd po Krew” będzie trwał przez około 30 dni. W pierwszej kolejności odwiedzi poszczególne miasta w naszym regionie, po czym pojedzie na południe Polski. Relacje z rajdu na bieżąco możecie śledzić na facebookowym profilu RCKiK w Lublinie.



