
fot. Łukasz Piękoś (archiwum)
Mimo niezłego meczu – znowu porażka. Na zakończenie rundy zasadniczej PGNiG Superligi mężczyzn, Azoty Puławy przegrały na własnym parkiecie z Orlen Wisłą Płock 21:24.
Gospodarzom – tradycyjnie już w tym sezonie – sił i pomysłu na grę wystarczyło na 45 minut. Potem błędy własne w ataku, przestrzelone „setki” i dobra gra Adama Morawskiego w bramce gości spowodowały, że komplet punktów pojechał do Płocka.
Na te elementy jako przyczyny porażki wskazał po meczu skrzydłowy zespołu z Puław, Adam Skrabania.
Po rundzie zasadniczej Azoty zajęły piąte miejsce, teraz czeka je gra w play-offach. W ramach tej fazy 17 i 28 kwietnia zagrają z Gwadią Opole. W najbliższą sobotę natomiast podopiecznych Zbigniewa Markuszewskiego czeka kolejny pojedynek z Orlen Wisłą. Stawką starcia w Płocku będzie awans do finału Pucharu Polski.
Marek Skowronek


