Policjanci nie będą pomagać w rozładowaniu ruchu na skrzyżowaniu ulic Sowińskiego i Radziszewskiego tak jak dotychczas. Na miasteczku akademickim nie pojawią się już patrole, które będą kierować ruchem.
To skrzyżowanie jest jednym z najbardziej ruchliwych w Lublinie. Zarówno kierowcy, jak i piesi muszą wykazywać się szczególną ostrożnością. Dodatkowych korków przysporzyło zamknięcie we wrześniu kładki dla pieszych nad ulicą Sowińskiego, którą codziennie przemieszczały się setki studentów.
Aby rozładować natężenie ruchu na tym skrzyżowaniu, od początku października w godzinach porannego i popołudniowego szczytu, policja kierowała ruchem. Jednak jak wyjaśnia Janusz Wójtowicz z komendy wojewódzkiej policji w Lublinie, było to rozwiązanie tymczasowe.
Miało ono nauczyć pieszych i kierowców zachowań, które pomogą upłynnić ruch w tym rejonie. Piesi nie powinni przechodzić przez przejście pojedynczo, ale poczekać, aż zbierze się większa grupa osób – zwraca uwagę Wójtowicz.
UMCS był zmuszony zamknąć kładkę nad ul. Sowińskiego ze względu na jej zły stan techniczny.


