MKS Perła Lublin musiała przełknąć pierwszą w tym sezonie porażkę. 19-krotne mistrzynie Polski przegrały z niewygodnym dla siebie rywalem KRAM Startem Elbląg 25:28.
Na obronę lublinianek należy powiedzieć, że wystąpiły w bardzo okrojonym składzie. Trener Robert Lis miał do dyspozycji 11 zawodniczek, z czego 3 to bramkarki. Do listy kontuzjowanych dołączyła ostatnio kołowa Sylwia Matuszczyk. Ciągle niezdolne do gry są Kamila Skrzyniarz, Aleksandra Uzar, Alesia Mihdaliova oraz Elena Petkovska.
W poprzednim sezonie Start Elbląg był wyjątkowo trudnym do pokonania rywalem. Pierwsze minuty niedzielnego spotkania pokazały, że teraz może być podobnie. Gospodynie szybko wyszły na prowadzenie 3:1, ale po kilku minutach był już remis po 6. W kolejnych akcjach wyraźnie lepszy był brązowy medalista ubiegłego sezonu. W pewnym momencie prowadził różnicą nawet 6 trafień. Do przerwy było 17:13.
Po zmianie stron lublinianki rozpoczęły pogoń. Systematycznie dokładały kolejne punkty i nie pozwalały rywalkom na zbyt wiele. Na 6 minut przed końcowym gwizdkiem był remis 24:24. Ostatnie słowo należało jednak do elblążanek, które wykorzystały zmęczenie gości i postawiły kropkę nad „i”. Przyjezdne zupełnie nie mogły znaleźć recepty na znakomicie dysponowaną Sylwię Lisewską, która zdobyła aż 10 bramek.
W najbliższą sobotę MKS Perła Lublin będzie kontynuować serię spotkań wyjazdowych. Tym razem podopieczne Roberta Lisa zagrają z UKS PCM Kościerzyną.
======
KRAM Start Elbląg – MKS Perła Lublin 28:25 (17:13)
MKS: Gawlik, Besen – Rola 6, Rosiak 6, Drabik 5, Gęga 3, Achruk 2, Nocuń 2, Repelewska 1, Nestsiaruk
Trener: Robert Lis
Karne: 3/5
Kary: 6 min. (Repelewska – 4 min., Gęga – 2 min.)
Start: Szywerska, Powaga – Lisewska 10, Waga 4, Jędrzejczyk 4, Kozimur 3, Yaschuk 2, Balsam 2, Dorsz 2, Świerżewska 1, Stokłosa, Szynkaruk, Kwiecińska
Trener: Andrzej Niewrzawa
Karne: 3/3
Kary: 8 min. (Kozimur – 4 min., Jędrzejczyk – 2 min., Świerżewska – 2 min.)



