Arriva Lotto Twarde Pierniki z przełamaniem ORLEN Basket Lidze. Torunianie pokonali we własnej hali PGE Start Lublin 97:88. Dla podopiecznych Wojciecha Kamińskiego jest to 13 porażka w sezonie.
Od samego początku rywalizacje zdominowali gospodarze. W pierwszych czterech minutach gry Torunianie wypracowali sobie ośmiopunktową przewagę. Od tego momentu czerwono-czarni ruszyli do odrabiania strat. Świetnie pod koszem spisywał się Quincy Ford. Lublinianie zbliżyli się na jeden punkt. W końcówce trzy rzuty osobiste wykorzystał Thomasson. Po pierwszej części Torunianie prowadzili 26:22.
W drugiej kwarcie gospodarze kontynuowali skuteczną grę z początku meczu. Błędy w obronie i nieskuteczność Startu ułatwiała rywalom zadanie. Nadzieję na odrobienie strat dawały celne trójki Jordana Wrighta. Na przerwę lubelski zespół schodził przegrywając 44:52.
O próbach gonienia wyniku mówił zawodnik PGE Startu Lublin – Bartłomiej Pelczar
Po powrocie na parkiet Torunianie odskoczyli rywalom na 13 oczek. Lublinianie ponownie odrobili część strat. Po celnym rzucie zza linii Pelczara różnica wynosiła cztery punkty. Sprawy w swoje ręce wziął Tayler Persons, który w kilka minut zdobył siedem punktów. Po celnym Lay-up Langovicia torunianie prowadzili 76:67
Ostatnie dziesięć minut rozpoczęło się od dwóch celnych rzutów osobistych JJ Tokoto. Chwilę później strata Startu wynosiła tylko 4 punkty. Ważne punkty dla Torunian dorzucał skuteczny w tym spotkaniu Langović. Na minutę przed końcem różnica nie uległa zmianie. Lublinianie postawili wszystko na jedną kartę. Ofensywną grę Startu wykorzystali gospodarze, którzy w najważniejszych momentach byli celniejsi. Ostatecznie zwycięstwo pozostało w Toruniu, a mecz zakończył się wynikiem 97:88.
Spotkanie w taki sposób podsumował trener lublinian Wojciech Kamiński
Najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie z Lublina był Quincy Ford, który zdobył 21 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst.
W następnej kolejce wicemistrzowie Polski zagrają w Hali Globus z Energa Czarnymi Słupsk. Początek meczu 15 lutego o godzinie 17:30



