PGE MKS El-Volt Lublin pokonał MKS Piotrcovię Piotrków Trybunalski 29:26 w pierwszym tegorocznym meczu w lubelskiej hali Globus. Szczypiornistki z Lublina umocniły się na pozycji wiceliderek ORLEN Superligi Kobiet.
Spotkanie PGE MKS El-Volt Lublin – MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski było bezpośrednim starciem o drugie miejsce w tabeli. Obie drużyny przed meczem miały taką samą ilość punktów. Pikanterii rywalizacji dodawał przegrany przez lublinianki mecz w Piotrkowie Trybunalskim z końcówki września. Warto też dodać, że w ekipie gości grały zawodniczki, które w minionych latach broniły właśnie biało zielonych barw. Jedną z nich jest Romana Roszak, która zdołała lubliniankom rzucić aż osiem goli.
Lublinianki szybko objęły prowadzenie. Pierwszego gola zdobyła skrzydłowa gospodyń Sanja Radosavljević. Reprezentantka Serbii rozegrała bardzo dobry mecz, kolejny raz udowadniając, jak dobry ruchem było sprowadzenie jej do Lublina w trakcie sezonu. Piotrkowianki w ósmej minucie wyrównały do stanu 3:3 i jak się później okazało, był to ostatni moment, w którym tablica wyników wskazywała remis. Piotrcovia grała szybko i konstruowała ciekawe akcje, ale to nie wystarczyło, by pokonać świetnie dysponowane lublinianki. Trener wicemistrzyń Polski Paweł Tetelewski przyznał jednak, że tak dobra występ kilku zawodniczek nie był wcale oczywisty.
Gospodynie do przerwy prowadziły 18:13. Pierwsza część spotkania była bardzo dynamiczna i kibice zebrani w niedzielne południe w lubelskiej hali Globus na pewno nie żałowali straconego czasu. Po przerwie tempo widowiska nieco spadło. Zmniejszył się też dystans bramkowy między obiema drużynami. Na kwadrans przed końcem spotkania wicemistrzynie Polski wygrywały już tylko dwoma trafieniami. Z dobrej strony pokazała się Edyta Byzdra. Wypożyczona do Piotrcovii z Lublina rozgrywająca zdobyła trzy bramki z rzędu i wydawało się, że goście wrócą do gry o zwycięstwo.
– mówił po meczu trener Paweł Tetelewski.
Piotrkowianki nie zdołały zdobyć bramki kontaktowej. Zespół z Lublina zbudował przewagę na poziomie sześciu goli do 50. minuty przy rezultacie 26:20. Zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego walczyły do końca, ale gospodynie nie pozwoliły, by wygrana wymknęła im się z rąk. Wicemistrzynie Polski z Lublina wygrały 29:26. Tytuł MVP trafił do Adrianny Górnej, która rzuciła piotrkowiankom osiem goli. Zawodniczka nagrodę przekazała jednak Sanji Radosavljević, która także rozegrała fenomenalny mecz. Obrotowa zespołu z Lublina, Sylwia Matuszczyk przyznała po meczu, że to jednak postawa zespołu w defensywie była w tym spotkaniu kluczowa.
Zawodniczki PGE MKS El-Volt Lublin nie mają dużo czasu na odpoczynek. Już w środę rozegrają bowiem kolejne ligowe spotkanie. Tym razem na wyjeździe zmierzą się z Enea MKS-em Gniezno. Sylwia Matuszczyk przyznaje, że to spotkanie także nie będzie należało do łatwych.
Mecz 14. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: Enea MKS Gniezno – PGE MKS El-Volt Lublin już w środę 7 stycznia. Początek o godzinie 20:30.



