Ponieważ żyli prawem wilka , historia o nich głucho milczy. Tymi słowami swój wiersz pt. „Wilki” rozpoczął Zbigniew Herbert. Poświęcił on go Żołnierzom Wyklętym, czyli powojennym bohaterom, stawiającym opór sowietyzacji Polski.
W połowie 1945 r. w kilkudziesięciu oddziałach w lubelskich lasach walczyło do 2,5 tys. partyzantów. Wiosną 1947 r.w lubelskim podziemiu pozostawało 12-18 tys. ludzi. Po amnestii z tego samego roku zostało ich kilkuset.
Powodem dla którego walczyli, była nie do przyjęcia, wg nich, Polska zależna od ZSRR. Podjęcie walki zbrojnej było dla nich aktem samoobrony.
NKWD, KBW, a nawet jednostki Wojska Polskiego przeprowadzały obławy i pacyfikacje poszczególnych miejscowości, tak by jak najszybciej zdobyć informacje na temat działaczy niepodległościowych. Wielu z nich zostało przewiezionych na Zamek Lubelski. Tam byli torturowani, zastraszani psychicznie oraz mordowani.
Więcej na ten temat mówi Karol Wołek, prezes fundacji im. Kazimierza Wielkiego
Wszyscy, którzy chcieliby poznać losy Niezłomnych, mogą wziąć udział w marszach ich szlakiem. Karol Wołek dodaje jaką trasą się on odbywa.
Chętni, którzy chcieliby sami poznać losy Żołnierzy Wyklętych, mogą skorzystać z bezpłatnego przewodnika wydanego przez fundację im. Kazimierza Wielkiego. Dostępny jest on na jej stronie.
Dźwięk: Marta Micał



