Dużo zdrowia i nerwów musiały zostawić na parkiecie szczypiornistki MKS-u Selgros Lublin, aby pokonać AZS Łączpol AWFiS Gdańsk we wczorajszym spotkaniu PGNiG Superligi. Ostatecznie mistrzynie Polski wygrały 33:32, ale ich gra pozostawiała wiele do życzenia.
Od początku to gdańszczanki prezentowały się lepiej i w pierwszej połowie prowadziły nawet pięcioma bramkami. Na przerwę to jednak gospodynie schodziły z jednym golem przewagi – 17:16. W drugiej części gry trwała zacięta walka punkt za punkt. W ostatnich 10 minutach przyjezdne trochę się pogubiły i pozwoliły MKS-owi odskoczyć na 3 bramki.
Skrzydłowa z Lublina Małgorzata Rola zauważa, że największym mankamentem w grze mistrzyń była defensywa:
Był to ostatni ligowy mecz MKS-u w tym roku. W sobotę czeka je ważny rewanżowy pojedynek z Randers HK w III rundzie Pucharu EHF.
======
MKS Selgros Lublin – AZS Łączpol AWFiS Gdańsk 33:32 (17:16)
MKS: Gawlik, Januchta – Bożović 7, Charzyńska, Drabik, Gęga 5, Kowalska 4, Kozimur, Mihdaliova 8, Nocuń 2, Repelewska, Rola, Rosiak, Uzar 1, Skrzyniarz 4, Matuszczyk 2
Trener: Neven Hrupec
Karne: 4/4
Kary: 10 min. (Rola – 2 min., Rosiak – 2 min., Charzyńska – 2 min., Bożović – 2 min., Drabik – 2 min.)
AZS: Kajumowa, Chojnacka – Kalska 9, Skonieczna 2, Górna 2, Stachowska 3, Masna 1, Siódmiak 9, Pasternak 2, Ciura, Żukowska, Świerczek 3, Mazurek, Cirjan 1, Karwecka
Trener: Edyta Majdzińska
Karne: 4/5
Kary: 14 min. (Górna – 4 min., Skonieczna – 2 min., Stachowska – 2 min., Masna – 2 min., Cirjan – 2 min., Siódmiak – 2 min.)


