MKS do Lublina wraca bez Superpucharu

fot. Michał Paszko

PGE MKS El-Volt Lublin przegrał w finale Superpucharu polski z KGHM MKS Zagłebiem Lubin 24:30.

Symboliczne pierwsze podanie w spotkaniu wykonał Zygfryd Kuchta, czyli były polski piłkarz ręczny, a także trener. W karierze zawodniczej zdobył brązowy medal podczas Igrzysk Olimpijskich w 1976 roku. Jako trener kadry narodowej sięgnął po brąz na Mistrzostwach Świata w 1982 roku.

Mecz od środka rozpoczęły zawodniczki z Lublina. Pierwszą akcję ofensywną zakończyła rzutem zza koła Magda Więckowska, ale szybko odpowiedziała Marina Fernandes. Brazylijka kilka chwil później sfaulowała rywalkę i została wykluczona z gry na 2 minuty. Podopieczne Pawła Tetelewskiego najpierw wyszły na prowadzenie po pewnie wykonanym przez Adriannę Górną rzucie karnym, ale następnie nie potrafiły wykorzystać przewagi i zawodniczki z Dolnego Śląska po raz drugi wyrównały – tym razem za sprawą Karoliny Kochaniak. W 5. minucie Weronika Weber po raz pierwszy w starciu wyprowadziła Zagłębie na prowadzenie. Daria Przywara wyrównała stan spotkania, ale kolejne minuty należały do zespołu Bożeny Karkut. Kinga Jakubowska trafiła trzykrotnie, jedno trafienie dołożyła Marina Fernandes i było już 7:3.

Lublinianki starały się odrobić straty. Najpierw Magda Więckowska pokonała Barbarę Zimę, a następnie Carolina Martins obroniła rzut karny wykonywany przez Kingę Jakubowską. Jednak po kwadransie gry mistrzynie Polski prowadziły 9:5. Jakubowska zwiększyła przewagę Zagłębia, rzucając swoją piątą bramkę w tym spotkaniu. Zespół z Lubelszczyzny podchodził do meczu w znacznym osłabieniu, aż cztery podstawowe zawodniczki zmagały się z kontuzjami, o czym po spotkaniu wspominał trener Paweł Tetelewski.

Do 25. minuty lublinianki zdołały zmniejszyć straty. Najpierw pewnym rzutem popisała się Daria Przywara, a następnie szybki kontratak wykończyła Adrianna Górna. Jednak mistrzynie Polski nie pozwoliły swoim rywalkom przejąć kontroli nad spotkaniem i po trafieniach Elisabeth Cesareo oraz Natalii Janas powróciły do pięciobramkowej przewagi. Na przerwę lublinianki schodziły ze stratą czterech goli. KGHM MKS Zagłębie Lubin prowadził 13:9.

Drugą połowę rzutem z lewego skrzydła rozpoczęła Patricia Matieli. Kilka chwil później Karolina Kochaniak została wykluczona z gry, a Daria Szynkaruk nie zdołała wykorzystać rzutu karnego. Mimo gry w osłabieniu Zagłębie powiększyło prowadzenie do sześciu bramek. Lublinianki próbowały odwrócić losy meczu – trafiła Maria Prieto, ale błyskawicznie odpowiedziała Natalia Janas. Chwilę później ponownie na listę strzelców wpisała się Prieto, a następnie piąte trafienie w meczu dołożyła Magda Więckowska. Na tablicy widniał wynik 16:12. O takich dobrych momentach w meczu – po spotkaniu mówił trener MKS-u, Paweł Tetelewski.

W 39. minucie błędnie przeprowadzona zmiana poskutkowała pierwszym w meczu wykluczeniem zawodniczki MKS-u Lublin – ukarana została Magda Więckowska. Po kwadransie drugiej połowy Natalia Janas pokonała Paulinę Wdowik i Zagłębie prowadziło już 21:14. Kilka minut później lublinianki wykorzystały grę w przewadze. Trafiały kolejno: Daria Przywara, Adrianna Górna z karnego i Julia Pietras ze skrzydła. Przewaga ekipy z Dolnego Śląska stopniała do czterech bramek – 21:17.

Po powrocie wykluczonych zawodniczek Zagłębie ponownie przejęło kontrolę. Malena Cavo i Alicia Fernandez zdobyły swoje pierwsze gole w tym spotkaniu i na 10 minut przed końcem było już 24:18. W końcówce podopieczne Tetelewskiego zmieniły taktykę i zaczęły grać bardziej kombinacyjnie. Przestały rzucać z dystansu, a dwa trafienia zaliczyła obrotowa – Joanna Andruszak.  Na 4 minuty przed końcem mistrzynie Polski prowadziły 29:22.

Przed końcową syreną siódmą bramkę zdobyła Magda Więckowska, ale odpowiedziała Weronika Weber. Wynik spotkania rzutem karnym ustaliła Adrianna Górna. PGE MKS Lublin przegrał w finale Superpucharu Polski 24:30 z KGHM MKS-em Zagłębie Lubin. Najlepszą zawodniczką meczu została rozgrywająca „Miedziowych” Kinga Jakubowska. Starcie podsumowała bramkarka MKS-u, Paulina Wdowik.

 

Lublinianki sezon rozpoczęły od porażki. Pierwsze spotkanie ligowe rozegrają już w najbliższą środę, 3 września, kiedy u siebie podejmą Ruch Chorzów. Początek meczu o godzinie 18:00.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Dookoła Sportu, Sport