Finałowa seria o mistrzostwo kraju fantastycznie rozpoczęła się dla koszykarek Polskiego Cukru AZS UMCS Lublin. Akademiczki pokonały faworyzowane BC Polkowice 77-70 i wykonały plan minimum, jakim było co najmniej jedno zwycięstwo na terenie rywalek.
Skład finału play-off jest identyczny, jak przed rokiem, gdyż lubelska drużyna znów stoi naprzeciwko ekipy z Polkowic. W minionej edycji złoto zgarnęły polkowiczanki, ale środowe spotkanie pokazało, że obrona tytułu nie będzie łatwa. Pierwsza kwarta przebiegła w zupełności pod dyktando gospodyń, które potwierdziły, że są jedną z najlepszych drużyn w Polsce na obwodzie i zbudowały sobie przewagę dzięki trzypunktowym rzutom (22-12). Lublinianki zdołały wrócić do gry głównie dzięki kapitalnej serii Olgi Trzeciak, która rzuciła trzy trójki z rzędu i zminimalizowała straty (31-24). Chociaż do przerwy miejscowe nadal prowadziły, to ich przewaga nie była już aż tak komfortowa (38-35).
Po zmianie stron prawdziwe show na parkiecie zaprezentowała Sparkle Taylor, która dała lubelskiej ekipie prowadzenie (38-42). Nawiązała się wyrównana walka, która trwała niemal do ostatnich sekund spotkania. Dopiero przy stanie 70-71, gdy odpowiedzialność na swoje barki wzięła Taylor, popularne ,,Pszczółki” odskoczyły na kilka punktów, a to wystarczyło do zwycięstwa. Amerykanka była bezwzględnym MVP tego starcia, bo zdobyła łącznie 32 punkty.
Szewczyk – podsumowuje Krzysztof Szewczyk, trener drużyny z Lublina.
Chociaż akademiczki postawiły pierwszy krok w stronę mistrzostwa, to nic nie jest jeszcze przesądzone. Prawdziwa walka o złoto dopiero się zaczyna. Drugie spotkanie w serii finałowej w czwartek o 20:00 ponownie na parkiecie w Polkowicach.



