Lechia Gdańsk – Motor Lublin. Zapowiedź meczu

W poniedziałkowy wieczór kibiców czeka emocjonujące zakończenie 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Na stadionie w Gdańsku miejscowa Lechia podejmie Motor Lublin.

graf. Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk prezentuje atrakcyjny styl gry, jednak nie idzie to w parze z punktami. Podopieczni Johna Carvera mają na koncie zaledwie jedno „oczko” (1 remis, 2 porażki), a w tabeli dodatkowo obciążeni są karą administracyjną. Spotkanie z Motorem to dla Biało-Zielonych szansa na przełamanie i udowodnienie, że ich imponująca seria dziesięciu kolejnych meczów ligowych ze zdobytą bramką nie jest dziełem przypadku.

Motor Lublin w minionej kolejce pauzował z powodu przełożenia meczu z Jagiellonią Białystok. Zespół Mateusza Stolarskiego rozegrał w tym czasie sparing, w którym pokonał 4:2 Asteras Tripolis – szóstą drużynę poprzedniego sezonu greckiej Super League. Wyjazdowe mecze ligowe w ostatnich miesiącach bywały dla lublinian wymagające – w sześciu poprzednich spotkaniach poza własnym stadionem wygrali tylko dwa razy, notując także jeden remis i trzy porażki.

Będzie to 27. ligowe spotkanie Lechii i Motoru, a dziewiąte w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bilans przemawia minimalnie na korzyść gdańszczan – 10 zwycięstw Lechii, 8 wygranych Motoru i 8 remisów. Tomas Bobcek, lider klasyfikacji strzelców z czterema golami, będzie główną bronią ofensywną Lechii. Po stronie Motoru wyróżnia się Mbaye Jacques Ndiaye – zawodnik z największą liczbą kontaktów z piłką w polu karnym rywali w lidze (22).

W ekipie z Gdańska zabraknie Bogdana Sarnavskiego i Bujara Pllany, a w Motorze nadal kontuzjowany pozostaje Marek Bartos. Jutrzejsze spotkanie odbędzie się na Polsat Plus Arena Gdańsk. Początek o godz. 19:00.

Tak trener Mateusz Stolarski wypowiadał się przed meczem z Lechią Gdańsk:
– Lechia to na pewno zespół bardzo groźny w ofensywie. W ostatnich trzech meczach zdobyli sześć bramek, w głównej mierze dlatego, że Bobcek jest w bardzo dobrej dyspozycji. Pozycja dziewiątki i skrzydła Lechii bardzo dobrze funkcjonują, szczególnie podczas kontrataków.

– Widzimy przestrzeń do tego, aby sprawić im trudności, jeśli chodzi o ich grę obronną, bo przy jednoczesnym strzelaniu bramek, również sporo ich tracą. Dlatego będziemy chcieli wykorzystać ten mankament przeciwnika.

– Jesteśmy po dwutygodniowej przerwie, długo musieliśmy czekać, żeby mieć szansę zrehabilitować się po porażce w Szczecinie. Nie możemy się już doczekać tego spotkania, aby je rozegrać i zdobyć w nim punkty.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Dookoła Sportu, Sport