Kryptowalutowa afera zbiera żniwo? Platforma Obywatelska żąda wyjaśnień w sprawie Zondacrypto, a Marszałek dementuje medialne doniesienia

fot. Maria Mąsior

Marszałek województwa lubelskiego został powiązany z głośną aferą kryptowalutową, a w tle pojawiają się doniesienia o politycznym trzęsieniu ziemi w lokalnym Prawie i Sprawiedliwości. Jarosław Stawiarski zabrał głos po tym, jak media obiegła fałszywa informacja o jego zatrzymaniu.

To kolejna odsłona śledztwa dotyczącego wielomilionowych oszustw i prania brudnych pieniędzy na platformie Zondacrypto. Do doniesień o rzekomym zatrzymaniu odniósł się jednak sam zainteresowany, stanowczo im zaprzeczając.

Już w sobotę (05.09) Jarosław Stawiarski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie ze stadionu, informując, że w czasie domniemanego zatrzymania oglądał mecz piłkarski.

źródło: Facebook/Jarosław Stawiarski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tego samego dnia, chwilę przed północą, Prokuratura Krajowa na portalu X podała, że informacja o zatrzymaniu marszałka Stawiarskiego we wskazanym śledztwie jest nieprawdziwa.

źródło: platforma X/Prokuratura Krajowa

Na dzisiejszej (07.09) konferencji prasowej główny zainteresowany stanowczo zaprzeczył, jakoby brał udział w procederze jako sprawca, i podkreślił, że jest w tej sprawie wyłącznie osobą pokrzywdzoną. Zapewnił, że ma czyste sumienie, a prywatne oszczędności stracił przez własną naiwność.

Jarosław Stawiarski  – mówił Jarosław Stawiarski, Marszałek Województwa Lubelskiego.

Marszałek poinformował już o złożeniu zawiadomienia do Prokuratury Regionalnej w Katowicach oraz zgłoszeniu roszczeń do syndyka masy upadłościowej w Tallinnie. Rozważa również wstąpienie na drogę sądową przeciwko mediom, które błędnie podały informację o jego zatrzymaniu, a ewentualne odszkodowanie planuje przekazać na lubelską onkologię dziecięcą.

O ile sam marszałek przedstawia sprawę jako prywatny błąd inwestycyjny, politycy opozycji zwracają uwagę na znacznie szerszy, polityczny i prawny wymiar całej afery. Do wydarzeń w regionie oraz problemów wokół Zondacrypto odniosła się europosłanka Koalicji Obywatelskiej Marta Wcisło, wskazując, że przypadek Stawiarskiego to tylko wierzchołek góry lodowej.

Afera wokół giełdy Zondacrypto zatacza bowiem coraz szersze kręgi, a według ustaleń prokuratury polscy inwestorzy mogli stracić co najmniej 350 milionów złotych. Brak uregulowań prawnych oraz nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów za czasów poprzedniej władzy doprowadził do sytuacji, w której tysiące poszkodowanych osób, w tym sam marszałek, straciło swoje oszczędności.

Europosłanka Marta Wcisło zarzuciła politykom opozycji bierność oraz lobbowanie na rzecz podmiotów budzących poważne wątpliwości prawne. Przedstawicielka KO podkreśliła, że Polska pozostaje jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym interesy inwestorów na rynku kryptoaktywów nie zostały w należyty sposób zabezpieczone.

Marta Wcisło

Przedstawicielka KO odniosła się również do kulisów politycznych wokół samorządu i ujawniła informacje o rzekomej próbie wykorzystania problemów marszałka przez jego partyjnych kolegów.

Marta Wcisło – dodaje Wcisło.

Zaznaczyła jednak, że Koalicja Obywatelska nie zamierza ingerować w te partyjne rozgrywki i pozostawia ich rozwiązanie politykom opozycji. Na koniec podkreśliła, że obecny rząd prowadzi już prace nad ustawą mającą zagwarantować należyty nadzór nad rynkiem kryptowalut, a cała afera wymaga bezwzględnego wyjaśnienia przez organy ścigania.

 

Reporterzy: Maria Mąsior, Oksana Kostiuk

Opracowanie materiału: Julia Kaproń

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Wydarzenia