Straż Miejska coraz częściej będzie wystawiać rowerzystom mandaty za jazdę po chodniku. W myśl przepisów, cykliści mogą się po nich poruszać jedynie w trzech sytuacjach.
Pierwsza jest wtedy, gdy jedziemy z dzieckiem poniżej 10. roku życia. Druga, gdy po drodze można poruszać się z prędkością powyżej 50 km/h, chodnik wzdłuż jezdni jest szerszy niż 2 metry, a na tym odcinku nie ma ścieżki rowerowej. Trzecia, gdy warunki pogodowe zagrażają rowerzystom na jezdni – może to być np. śnieg, silny wiatr, czy gęsta mgła.
Jednak nawet w tych trzech przypadkach rowerzysta zobowiązany jest ustąpić pierwszeństwa wszystkim pieszym oraz poruszać się w taki sposób, by nie stanowić dla nich zagrożenia.
Jak zapewnia Robert Gogola ze Straży Miejskiej, większa liczba mandatów ma prowadzić właśnie do tego, by piesi czuli się bezpieczniej.
Za jazdę po chodniku rowerem grozi nam mandat w wysokości 50 złotych. W przypadku, gdy przejeżdżamy na rowerze przez przejście dla pieszych, musimy liczyć się z otrzymaniem mandatu w wysokości 100 złotych.
Sami rowerzyści są jednak zdania, że w Lublinie wciąż brakuje odpowiedniej infrastruktury. Mówi o tym Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego.
Jednocześnie, rowerzyści rzucili wyzwanie prezydentowi Lublina Krzysztofowi Żukowi. Proszą oni, by pokazał on, że po Lublinie da się jeździć rowerem wygodnie i bezpiecznie. Zapraszają prezydenta do odbycia krótkiej przejażdżki po ulicach Lublina.
Członkowie Porozumienia Rowerowego wytykają jednocześnie prezydentowi, że w trakcie 8-letniej kadencji nie stworzył on takich warunków, by rowerzyści nie musieli korzystać z chodnika, szczególnie w okolicy Centrum. O tym, czy Krzysztof Żuk podejmie wyzwanie, dowiemy się po jego powrocie z urlopu.
Dźwięk: Olga Wałecka




Za jazdę po chodniku rowerem grozi mandat 100 zł. Taryfikator, tabela B punkt 78
Art. p.r.d.33 ust. 5 art. k.w.90 lub 97
„Naruszenie przez kierującego rowerem
przepisów o korzystaniu z chodnika lub
drogi dla pieszych”. Grozi za to mandat w wysokości 50 zł.