Kolejne zwycięstwo na koncie siatkarek lubelskiego AZS-u

Zespół LUK AZS UMCS dobrze rozpoczął rundę rewanżową. Podopieczne Jacka Rutkowskiego zwyciężyły 3:1 z Maratonem Krzeszowice i zanotowały trzecie zwycięstwo z rzędu potwierdzając tym samym swoją dobrą dyspozycję.

fot. Michał Piłat (azs.umcs.pl)

Już od początku meczu było widać, że żaden zespół nie miał zamiaru oddać pola rywalowi. Długie wymiany piłek, gra punkt za punkt- tak można określić pierwszego seta przynajmniej do stanu po 12. Wtedy do głosu doszły siatkarki z Krzeszowic i odjechały gospodyniom na 4 oczka. Zawodniczki z Lublina jednak nie odpuściły i chociaż z trudem, to doprowadziły do wyrównania w końcówce seta. Jednak dzięki skutecznej grze w ataku między innymi Justyny Warot to Maraton zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Siatkarki z Małopolski wygrały 25:23.

Wydarzenia po przerwie mogły jednak zaskoczyć. LUK AZS UMCS od początku zdominował rywalizację.  Lublinianki znacznie lepiej zagrywały i do tego zaczęły dokładać dobrą grę blokiem. W pewnym momencie prowadziły nawet 17:7, a ich rywalki nie miały kompletnie nic do powiedzenia. Podopieczne Jacka Rutkowskiego wygrały drugą partię do 13.

Trzeci set był wyrównany, ale tylko do stanu 15:14 dla gospodyń. Wtedy po raz kolejny gra gości stanęła i to lublinianki zaczęły dyktować warunki. W ataku imponowała Sylwia Obszyńska, a wprowadzona na boisko w tym secie Patrycja Zielińska coraz lepiej radziła sobie w rozegraniu. Akademiczki ostatecznie pozwoliły zdobyć rywalkom jeszcze tylko dwa „oczka” i wygrały 25:16.

Trener gości, Jakub Zacharski, nie potrafił wytłumaczyć słabej gry swoich podopiecznych w drugim i trzecim secie.

W czwartej odsłonie spotkania przyjezdne wróciły do gry. Już na początku wyszły na pięciopunktowe prowadzenie. Gospodynie jednak sprawnie odrobiły straty za sprawą dobrej zagrywki Karoliny Karpiuk i rywalizacja znowu się wyrównała. Przeciąganie liny trwało w najlepsze, a losy seta miały rozstrzygnąć się na przewagi. W końcówce jednak skutecznością popisała się dobrze grająca tego dnia Natalia Gieroba. Lublinianki wygrały 29:27, a cały mecz 3:1.

Jedna z bohaterek po stronie gospodyń, Sylwia Obszyńska, przyznała, ze zagrywka była ważnym elementem w tym spotkaniu.

Siatkarki LUK AZS UMCS zajmują obecnie 5. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 15 punktów. W następny weekend czeka je trudny mecz na wyjeździe z liderem SAN-PAJDĄ Jarosław.

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport