Zespół LUK AZS UMCS dobrze rozpoczął rundę rewanżową. Podopieczne Jacka Rutkowskiego zwyciężyły 3:1 z Maratonem Krzeszowice i zanotowały trzecie zwycięstwo z rzędu potwierdzając tym samym swoją dobrą dyspozycję.
Już od początku meczu było widać, że żaden zespół nie miał zamiaru oddać pola rywalowi. Długie wymiany piłek, gra punkt za punkt- tak można określić pierwszego seta przynajmniej do stanu po 12. Wtedy do głosu doszły siatkarki z Krzeszowic i odjechały gospodyniom na 4 oczka. Zawodniczki z Lublina jednak nie odpuściły i chociaż z trudem, to doprowadziły do wyrównania w końcówce seta. Jednak dzięki skutecznej grze w ataku między innymi Justyny Warot to Maraton zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Siatkarki z Małopolski wygrały 25:23.
Wydarzenia po przerwie mogły jednak zaskoczyć. LUK AZS UMCS od początku zdominował rywalizację. Lublinianki znacznie lepiej zagrywały i do tego zaczęły dokładać dobrą grę blokiem. W pewnym momencie prowadziły nawet 17:7, a ich rywalki nie miały kompletnie nic do powiedzenia. Podopieczne Jacka Rutkowskiego wygrały drugą partię do 13.
Trzeci set był wyrównany, ale tylko do stanu 15:14 dla gospodyń. Wtedy po raz kolejny gra gości stanęła i to lublinianki zaczęły dyktować warunki. W ataku imponowała Sylwia Obszyńska, a wprowadzona na boisko w tym secie Patrycja Zielińska coraz lepiej radziła sobie w rozegraniu. Akademiczki ostatecznie pozwoliły zdobyć rywalkom jeszcze tylko dwa „oczka” i wygrały 25:16.
Trener gości, Jakub Zacharski, nie potrafił wytłumaczyć słabej gry swoich podopiecznych w drugim i trzecim secie.
W czwartej odsłonie spotkania przyjezdne wróciły do gry. Już na początku wyszły na pięciopunktowe prowadzenie. Gospodynie jednak sprawnie odrobiły straty za sprawą dobrej zagrywki Karoliny Karpiuk i rywalizacja znowu się wyrównała. Przeciąganie liny trwało w najlepsze, a losy seta miały rozstrzygnąć się na przewagi. W końcówce jednak skutecznością popisała się dobrze grająca tego dnia Natalia Gieroba. Lublinianki wygrały 29:27, a cały mecz 3:1.
Jedna z bohaterek po stronie gospodyń, Sylwia Obszyńska, przyznała, ze zagrywka była ważnym elementem w tym spotkaniu.
Siatkarki LUK AZS UMCS zajmują obecnie 5. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 15 punktów. W następny weekend czeka je trudny mecz na wyjeździe z liderem SAN-PAJDĄ Jarosław.



