Kolejna porażka do kolekcji. LUK Lublin przegrywa domowe spotkanie z Asseco Resovią Rzeszów

W piątek w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza w Lublinie LUK Lublin podejmował obecnego wicelidera tabeli Asseco Resovię Rzeszów. Niestety gospodarze przegrali to spotkanie 3:0, a zawodnikiem spotkania został Torey DeFalco, przyjmujący drużyny przyjezdnej.

Fot. LUK Lublin/FB

W Hali Globus miało odbyć się siatkarskie święto, na które z niecierpliwością czekało wielu kibiców. Miejscowy LUK podejmował drużynę siedmiokrotnego mistrza Polski – Asseco Resovię Rzeszów. W lubelskiej hali zjawiło się wielu niesamowitych i utytułowanych zawodników. Spotkanie to musiało być wielkim wydarzeniem dla wszystkich kibiców siatkówki, którzy z niecierpliwością czekali na pierwszy gwizdek sędziego.

Drużyna gospodarzy od samego początku walczyła jak równy z równym. Wszystkie akcje kończyły się punkt za punkt, a siatkarze obu zespołów pokazywali wysoki poziom. Dopiero w połowie pierwszego seta, zespół Dariusza Daszkiewicza musiał powoli zacząć odrabiać różnicę, którą wypracowali goście. Rzeszowianie nie wypuścili przewagi aż do końca pierwszej odsłony spotkania i zwyciężyli 25-19.

Szymon Gregorowicz 1 – tłumacz Szymon Gregorowicz, zawodnik gospodarzy.

Drugi set meczu był czymś, na co mogli liczyć fani siatkówki. Determinacja, walka o każdą piłkę i wielki pokaz siatkarskich umiejętności. Przez większość czasu żaden z zespołów nie mógł wyjść na więcej niż jeden punkt przewagi. Zmieniło się to dopiero przy stanie 21-21. Drużyna miejscowych nie utrzymała odpowiedniej koncentracji i w ostatnim momencie wypuściła rywali na trzypunktowe prowadzenie. To pozwoliło zespołowi z Podkarpacia zwyciężyć kolejnego seta 25-22.

Dariusz Daszkiewicz – podsumowuje dwie pierwsze odsłony Dariusz Daszkiewicz, trener Luku Lublin.

Ostatnia partia tego spotkania mogłaby zostać wymazana z pamięci zawodników LUKu Lublin oraz ich kibiców. Mimo mocnego początku, na twarzach żółto-czarnych pojawiło się duże zmęczenie. Ze względu na okrojoną kadrę Dariusz Daszkiewicz musiał wykorzystać swoich zawodników do maksimum ich wytrzymałości. Dwa asy Jana Kozamernika, punktowe bloki czy fenomenalne popisy w ataku doprowadziły do dziewięciopunktowej przewagi Resovii. Ta została jeszcze powiększona i przyjezdni zwycięstwem 25-16 postawili kropkę nad ,,i” w tym spotkaniu. Zwyciężyli 3-0 w setach i domu zabrali komplet punktów.

Szymon Gregorowicz 2 – tłumaczy Szymon Gregorowicz, libero zespołu z Lublina.

Luk Lublin dopisuje do swojego konta dziewiątą porażkę oraz utrzymuję swoją trzynastą pozycję w lidze. Lublinia już 23 listopada będą mogli odkupić swoje winy, dzięki kolejnemu spotkaniu ligowemu. W stolicy Polski zmierzą się z Projektem Warszawa.

Autor: Bartek Płoszaj

Share Button
Opublikowano w Aktualności, Audycje, Lublin To Sport, Sport