Prezent, który nam się nie podoba, możemy szybko zwrócić z powrotem do sklepu. Jak się okazuje, to wcale nie jest takie proste. Na drodze stoją często sami sprzedawcy.
W przypadku zakupów przez internet sprawa jest nieco łatwiejsza. Mamy prawo zwrócić przedmiot kompletny i nieużywany w terminie 14 dni od daty jego zakupu. Wcześniej powinniśmy odstąpić od umowy i po odesłaniu czekać na zwrot pieniędzy.
Sklepy tradycyjne nie zawsze dają nam taki przywilej – wyjaśnia Lidia Baran-Ćwirta, Miejski Rzecznik Konsumentów w Lublinie
Sprzedawca może przyjąć zwrot, ale w zamian nie odda nam pieniędzy. Będziemy mogli za to wymienić go na inny przedmiot. Może nam także zaproponować zniżkę albo bon podarunkowy.
Jak mówi Lidia Baran-Ćwirta, nie powinniśmy mylić zwrotów z reklamacjami. Przy zakupach internetowych powinniśmy sprawdzać paczkę w obecności kuriera. W razie jakiejś wady fabrycznej danego przedmiotu, możemy go nie przyjąć. Jeśli wybieramy sklep tradycyjny, bardzo często trudno jest jednoznacznie stwierdzić czy kupiliśmy rzecz z ukrytą wadą czy może sami ją uszkodziliśmy już po zakupie. Wtedy przyjęcie reklamacji zależy wyłącznie od sprzedawcy.


