Podopieczni Daniela Ruska przerwali passę czterech porażek z rzędu, remisując 2:2 w wyjazdowym meczu z Polonią Bytom. Łęcznianie pozostają na ostatnim miejscu w tabeli.
Szansa na pierwsze trafienie w meczu pojawiła się już w piątej minucie spotkania. Do dośrodkowania z lewej strony boiska doszedł Szabaciuk. Piłkę z linii bramkowej wybił napastnik bytomian Jakub Arak. Chwilę później błąd w rozegraniu łęcznian próbował wykorzystać Terlecki, który z pierwszej piłki dograł do Araka. Jego strzał pewnie złapał Pindroch. Spotkanie było rozgrywane na dużej intensywności, a oba zespoły ciągle stwarzały sobie dogodne sytuacje.
Worek z bramkami otworzył się w 33. minucie. Jako pierwszy do dośrodkowania Bednarczyka jako pierwszy dopadł Jaroszyński, który świetnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Goście utrzymali prowadzenie do przerwy, nie dając gospodarzom większych szans w końcówce pierwszej połowy.
O intensywności spotkania mówił trener Górnika Łęczna – Daniel Rusek
Po przerwie dynamicznie w drugą część meczu weszli bytomianie. Już po pięciu minutach doprowadzili oni do remisu. Bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego zdobył Oliwier Kwiatkowski zaskakując bramkarza Górnika. W kolejnych minutach Polonia zdominowała przeciwnika kreując coraz dogodniejsze sytuacje. Świetnie w bramce spisywał się Pindroch. W 70. minucie dośrodkowanie Jakuba Szymańskiego wykorzystał Arak, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Kilka minut później składną, dynamiczną akcją popisali się łęcznianie. Piłkę w polu karnym otrzymał Orlik, który finezyjnym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy. Chwilę po wznowieniu gry footballówka ponownie zatrzepotała w siatce. Piłkę do pustej bramki skierował Kamil Wojtyra. Sędzia po analizie VAR cofnął bramkę dla bytomian, a sam zawodnik otrzymał żółtą kartkę za swój wcześniejszy faul. W doliczonym czasie gry szansę na przechylanie szali zwycięstwa miał Kwiatkowski, jego strzał zza pola karnego obronił Pindroch. Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Łęcznianie po ponad miesiącu wywożą punkty z ligowego starcia.
W taki sposób grę zespołu podsumował zawodnik Górnika Łęczna – Kamil Orlik
Kolejny mecz biało-zieloni rozegrają 7 grudnia. Na własnym stadionie podejmą oni Ruch Chorzów.



