Górnik Łęczna wraca do gry

Już w najbliższą niedzielę Górnik Łęczna zagra pierwszy ligowy mecz w 2026 roku. Zielono-Czarni zmierzą się na wyjeździe z Puszczą Niepołomice. 

Powiedzieć, że podczas zimowej przerwy w Łęcznej działo się dużo, to jak nic nie powiedzieć. Już w grudniu z funkcji prezesa zrezygnował Maciej Grzywa, a z funkcją dyrektora sportowego pożegnał się Leandro. Funkcję prezesa objął Grzegorz Szkutnik, który pracował już w Łęcznej. Szkutnik przejął również obowiązki dyrektora sportowego i głównie to on szukał zawodników, którzy mogliby wzmocnić Górnika. Zielono-Czarni znaleźli również nowego trenera. Chociaż nowy w tym przypadku to raczej złe określenie. Do Łęcznej po latach powrócił Jurij Szatałow, czyli trener 45-lecia. Ponadto ze sztabu wypadł Daniel Rusek. Jego miejsce zajął Łukasz Mierzejewski, który w przeszłości reprezentował barwy Górnika jako piłkarz.

W Łęcznej doszło również do kilku zmian kadrowych. Pożegnano zawodników, którzy nie sprawdzili się w rundzie jesiennej. Z Górnika odeszło sześciu zawodników: Dawid Kroczek, Szymon Krawczyk, Marcel Masar, Solo Traore, George Abbott i Sebastian Szczytniewski. W ich miejsce włodarze klubu sprowadzili piłkarzy, którzy mają większe umiejętności i doświadczenie. Do Zielono-Czarnych dołączyli: Luka Gucek, Mateusz Hołownia, Jakub Myszor, Kamil Nowogoński (wypożyczenie z Zagłębia Lubin) oraz Patryk Paryzek (wypożyczenie z Pogoni Szczecin). Na papierze wzmocnienia wyglądają obiecująco, ale wiadomo, że wszystko zweryfikuje boisko. Kibice mogą cieszyć się z tego, że Górnik wreszcie pozyskał nowego napastnika. 20-letni Paryzek ma zastąpić Bartosza Śpiączkę, który nadal leczy kontuzję.

Zielono-Czarni podczas okresu przygotowawczego rozegrali pięć sparingów. Żadnego nie przegrali, jednak grali głównie z trzecioligowcami z regionu. Górnicy dwie gry kontrolne wygrali (6:1 ze Świdniczanką Świdnik i 2:0 z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) oraz trzy zremisowali (1:1 z Avią Świdnik, 2:2 z Resovią i 2:2 z Chełmianką Chełm).

Podsumował przygotowania do rundy wiosennej Adam Deja.

Wiosną każdy mecz będzie dla Górnika meczem o życie. Zielono-Czarni do tej pory zgromadzili zaledwie 11 punktów i do bezpiecznej strefy tracą sześć punktów. Najbliższe trzy spotkania łęcznianie zagrają z zespołami również walczącymi o utrzymanie (Puszcza Niepołomice, Stal Mielec, GKS Tychy). Taki układ meczów sprawia, że Górnicy od początku muszą zacząć regularnie punktować. Okazja na pierwsze punkty już w niedzielę o 17:30. Puszcza to spadkowicz z Ekstraklasy. Podopieczni Tomasza Tułacza jesieni nie mogą zaliczyć do udanych. Puszcza w tym sezonie wygrała tylko trzy spotkania i z 19. punktami na koncie zajmuje 14. miejsce w tabeli 1 ligi.

Górnik ostatni raz wygrał z drużyną z Niepołomic 17 maja 2014 roku. Co ciekawe trenerem łęcznian był wtedy Jurij Szatałow. Miejmy nadzieję, że dwanaście lat później trener Szatałow ponownie znajdzie sposób na pokonanie Puszczy.

Share Button
Opublikowano w Lublin To Sport, Sport