To były emocjonujące 4 dni zmagań w Hali Globus. Wielkie koszykarskie święto dobiegło już końca. Ostatecznie zwycięzcą Suzuki Pucharu Polski została Enea Zastal Zielona Góra, która w finale pokonał PGE Spójnie Stargard 86:73.
O puchar walczyli Mistrzowie Polski i czarny koń tego turnieju – Spójnia. Przed zawodami ekipa ze Stargardu zajmowała 10 miejsce w tabeli Energa Basket Ligi, ale pokazała, że to nie miało najmniejszego znaczenia. Pokonali wyżej klasyfikowane ekipy – WKS Śląsk Wrocław 92:73 oraz Trefl Sopot 84:73. Tym sposobem zapewnili sobie miejsce w finale.
A jak wyglądała rywalizacja zielonogórzan? Rozpoczęli zwycięstwem 90:68 nad Asseco Arką Gdynia. W półfinale trafili na pogromców Startu Lublin – Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski. Tych także odprawili z kwitkiem. Wygrali aż 105:79. To zapowiadało emocjonujący finał.
Niedzielne rywalizacja rozpoczęła się od rywalizacji cios za cios. Początkową rutynę przełamali mistrzowie Polski. Skupili się na skutecznej grze pod koszem rywali co przyniosło efekty. Głównym egzekutorem był Geoffrey Groselle, który świetnie się wywiązywał z tego zadania. Był gwarantem punktów, a to pomogło w przeważaniu nad przeciwnikiem. Koncepcja gry podopiecznych Żana Tabaka kompletnie zmieniła się w drugiej kwarcie. Teraz głównym dostawcą kolejnych ,,oczek” był Rolands Freimanis i jego celne rzuty spoza pomalowanego. Dzięki temu drużyna z województwa lubuskiego z parkietu schodziła przy prowadzeniu 48:31.
Kacper Młynarski – podsumowuje Kacper Młynarski, zawodnik Spójni.
Promyczkiem nadziei dla koszykarzy Spójni była kolejna odsłona. Zastal już na samym starcie popełnił 5 przywinień przez co każdy kolejny faul skutkował rzutami osobistymi dla koszykarzy ze Stargardu. To one w dużej mierze pozwoliły ,,czarnemu koniu turnieju” wygrać trzecią kwartę 20:16.
Każdą różnicę punktową łatwo zniwelować – mówi Filip Put, koszykarz z Zielonej Góry.
Szczęścia zabrakło jednak na ostatnie 10 minut. Na nią koszykarze z Zielonej Góry wychodzili z 13 punktową zaliczką. Nie uległa ona zmianie i mecz zakończył się zdobyciem pucharu przez Eneę Zastal Zieloną Górę.



