
fot.Michał Piłat (azs.umcs.pl)
Sezon dla futsalistów AZS UMCS Lublin już się zakończył. Podopieczni Artura Gadzickiego, zajęli 10., ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli . Niemal do końca rozgrywek „Dziki” walczyły o utrzymanie.
Do minionej już kampanii lublinianie przystępowali z czystą głową. Poprzednie rozgrywki ukończyli na 8. pozycji, więc byli zespołem, który jest uznawany za ligowego średniaka. Tym razem zaliczyli jednak falstart. Przez pierwsze trzy mecze nie potrafili choćby zremisować. Każde spotkanie kończyło się przegraną, choć rywalizacja z Heiro Rzeszów była zacięta. Mimo to lubelscy futsaliści na własnym terenie doznali trzeciej porażki z rzędu, tym razem 3-7 i zajmowali ostatnią pozycję w tabeli.
Zdaniem Mateusza Szafrańskiego problemy leżały w psychice i mentalności:
Kolejne mecze to zupełnie inna twarz lubelskiego zespołu. Akademicy zanotowali trzy meczową serię zwycięstw. Najpierw na wyjeździe ograli Buskowiankę Busko Zdrój 2-1, następnie pokonali przed własną publicznością 3-2 Górnik Polkowice. Trzecie zwycięstwo, ponownie 2-1 przypadło w wyjazdowym meczu z GKS-em EKOM Futsal Nowiny. W kolejnych 4 meczach „Dziki” zdołały jednak ugrać zaledwie jeden punkt. Dopiero w meczu z Odrą Opole w ostatnim spotkaniu w 2018 roku lublinianie zainkasowali 3 punkty. Na własnym parkiecie ograli rywala 6-3. Łukasz Mietlicki, jeden z bohaterów meczu z Odrą wskazywał na częste wahania formy drużyny:
2019 rok rozpoczął się dla akademików nieco lepiej. Wprawdzie odpadli oni już na samym początku z Pucharu Polski ulegając 3-8 Buskowiance Busko Zdrój, jednak w lidze zdobywali cenne punkty. Ponownie jednak brakowało regularności. Przez kolejnych 6 meczów drużyna Artura Gadzickiego schodziła z boiska pokonana, a największy blamaż zanotowała w spotkaniu, ponownie z Buskowianką Busko Zdrój, która ograła lublinian na ich terenie aż 9-1.
-mówił Konrad Tarkowski.
Braki choćby jednego punktu w tylu meczach spowodował, że w końcówce sezonu „Dziki” walczyły o utrzymanie. Do końca pozostały im 3 spotkania, w trakcie których musieli pokazać ducha walki. Pierwszy sprawdzian zaliczyli wzorowo pokonując w Tychach miejscowy GKS 5-3. Utrzymanie zapewniła im jednak Odra Opole, która przegrała swój mecz z Futsal Team Brzeg 3-5. Dlatego ostatnie dwa spotkania nie miały już większego znaczenia. Z Berlandem OSiR Komprachcice lublinianie zremisowali 4:4, zaś sezon zakończyli porażką z Odrą Opole 4:5. Pojedynek z drużyną z Komprachcic ocenił Michał Ostrowski.
6 zwycięstw, 3 remisy i aż 13 porażek, co daje łącznie 21 punktów i utrzymanie rzutem na taśmę. To ligowy dorobek podopiecznych Artura Gadzickiego w tym sezonie, który dał im 10. miejsce w tabeli.
O tym jak wyglądał ubiegły sezon w wykonaniu „Dzików”, ale nie tylko, rozmawialiśmy z Arturem Gadzickim.
Mateusz Policha/Cezary Dziwiszek/Maciek Sampolski


