Mistrzowie Polski przegrali 0:3 z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w meczu 26. kolejki PlusLigi. Mimo porażki drużyna z Lubelszczyzny może być pewna miejsca w ćwierćfinale rozgrywek, choć nadal walczy o rozstawienie przed fazą play-off. Z kolei Jurajscy Rycerze umocnili się na pozycji lidera tabeli i oczekują na rywala w ¼ finału. Spotkaniu towarzyszyło ponowne powitanie w drużynie Mikołaja Sawickiego oraz informacja o przedłużeniu kontraktu z przyjmującym na przyszły sezon.
Starcie mistrza z wicemistrzem Polski, czyli Aluronem CMC Wartą Zawierciem na papierze
stanowiło hit 26. kolejki PlusLigi. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Piątkowe spotkanie zakończyło się wysoką przegraną lubelskich siatkarzy 0:3. O jego jednostronnym przebiegu świadczy fakt, że Lublinianie w żadnym z setów nie zdołali przekroczyć bariery 20 oczek.
Dla Jurajskich Rycerzy była to już 11. wygrana z rzędu, w tym 10. za komplet punktów.
Srebrni medaliści PlusLigi już przed tym spotkaniem byli pewni, że rundę zasadniczą zakończą
jako liderzy tabeli. Pytanie, które miejsce przed fazą play-off zajmie Bogdanka LUK Lublin, nadal pozostaje bez odpowiedzi.
– mówił po spotkaniu kapitan gospodarzy, Marcin Komenda.
Jednym z czynników, który wpłynął na końcowy rezultat, był brak Wilfredo Leona w wyjściowym zestawieniu Żółto-Czarnych. Aluron CMC Warta Zawiercie wykorzystał tę sytuację, ale przede wszystkim pokazał dominację poprzez własną grę. O tym, że chcą oni utrzymać zwycięską pasję, świadczył już sam początek pierwszej partii, w której wypracowali kilkupunktową przewagę. Od połowy seta prowadzili już 16:11, zdecydowanie przewyższali Lublinian w ataku oraz w zagrywce, która skutecznie rozbijała ich linię przyjęcia. W końcowych fragmentach siatkarze z Zawiercia dominowali także w bloku, zamykając w ten sposób partię 25:19.
– w taki sposób podsumował mecz przyjmujący Aluronu CMC Warty Zawiercie, Bartosz Kwolek.
Początek drugiej odsłony mógł zapowiadać, że gospodarze wracają do walki i otrząsnęli się po dość wysokiej przegranej. Nadzieje kibiców mistrzów Polski szybko jednak przekreślili przyjezdni, którzy od zagrywki Aarona Russella przy ich prowadzeniu 5:4, konsekwentnie budowali przewagę. W dalszej części trzy asy serwisowe posłał Mateusz Bieniek. Tym samym elementem starali się odpowiadać Żółto-Czarni, a konkretnie Mateusz Malinowski. Przewaga Aluronu CMC Warty Zawiercie nadal rosła, głównie dzięki ofensywie, którą utrzymywali od początku spotkania. Set zakończył się wysoką wygraną wicemistrzów kraju 25:16.
Koncertowa gra gości trwała także w trzeciej partii, o czym świadczy ich wysokie prowadzenie 7:2. W dalszym ciągu znaczna dominacja Zawiercian trwała w ataku, polu serwisowym oraz na kontrze. Lubelska drużyna nie była w stanie odpowiedzieć w żadnym elemencie, co zapowiadało również jednostronne rozstrzygnięcie w tym secie. Kropkę nad i w całym spotkaniu stanowił as serwisowy Jurija Gladyra, zamykający partię wynikiem 25:16 oraz dał zdecydowaną wygraną po nieco ponad godzinnym meczu.
Nagroda MVP trafiła w ręce środkowego Jurajskich Rycerzy, Mateusza Bieńka.
Ważnym akcentem towarzyszącym temu spotkaniu był powrót do składu Mikołaja Sawickiego. Po trwającej od maja ubiegłego roku sprawie
związanej z podejrzeniem zastosowania przez niego niedozwolonej substancji dopingującej, kilka dni temu klub poinformował o uchyleniu zawieszenia. Kolejnym sygnałem zaufania i wsparcia ze strony włodarzy jest przedłużenie z nim umowy na przyszły sezon.
– przyznał przyjmujący lubelskiej drużyny, Mikołaj Sawicki.
Następny mecz Bogdanka LUK Lublin rozegra we wtorek, 17.03.2026 r. o godz. 20:00. Żółto-Czarni w Ergo Arenie zmierzą się z walczącą o ćwierćfinał Energą Treflem Gdańsk.



