Do rozstrzygnięcia tego starcia potrzebna była dogrywka. Polski Cukier Start Lublin we własnej hali pokonał Eneę Abramczyk Astoria Bydgoszcz 101-97. Udany debiut Artura Gronka w roli szkoleniowca lubelskiego zespołu.
Z całego meczu zdecydowanie najładniejszym momentem była dogrywka. Zanim jednak do niej doszło kibice musieli doświadczyć wielu przewrotów w meczu. Początkowo prowadzenie objęli przyjezdni, a Start musiał gonić wynik. Lublinianie dynamicznie wjeżdżali pod obręcz, a także prezentowali dobrą skuteczność pod koszem. Goście za to przeważali w rzutach zza linii łuku. Atuty obu drużyn sprawiły, że byliśmy świadkami wyrównanej walki. Żadna z ekip nie zdołała do przerwy przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i zawodnicy udali się do szatni przy stanie 46-46.
– wyjaśnia Roman Szymański, zawodnik Startu.
Czerwono-czarni po zmianie stron zaliczyli mały falstart. Oddali inicjatywę gościom, którzy odskoczyli na 50-55. Swój zespół z marazmu wybudził dopiero Sheron Dorsey-Walker, dzięki dwóm celnym trójkom. Amerykaninowi należy poświęcić, więcej niż jedno zdanie, gdyż błyszczał on parkiecie. Łącznie w całym meczu uzbierał aż 33 punkty. Po stronie Bydgoszczy z kolei na każdy atak lublinian 0dpowiadał Michael Smith. Dwóch boiskowych generałów dobrze prowadziło swoje zespoły w tej boiskowej wojnie i ponownie po dźwięku syreny wyświetlał się remis (85-85).
Po raz pierwszy w tym sezonie Energa Basket Ligi doświadczyliśmy dogrywki, ale z pewnością na długo jej nie zapomnimy. Lublinianie przyćmili zespół z Bydgoszczy, a w tych pięciu minutach pierwszoplanową rolę odegrał Cleveland Melvin. Wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, którego Start już nie oddał. Można stwierdzić, że ta dogrywka była ładniejszym momentem całego meczu, ale właśnie ona utwierdziła nas w tym, że czerwono-czarni zasłużyli na zwycięstwo.
Takie mecze też trzeba umieć wygrać – dodaje Roman Szymański.
Pierwszy mecz i pierwszy komplet na koncie Startu Lublin. Lublinianie kolejny mecz rozegrają na wyjeździe 1 października, a ich rywalem będzie Tauron GTK Gliwice.
Polski Cukier Start Lublin – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 101-97 (26-22, 20-24, 15-17, 24-22, 16-12)
Start: Dorsey-Walker (33pkt), Melvin (25pkt), Hermet (10pkt), Čavars (10pkt), Dziemba (8pkt), Krasucki (5pkt), Pelczar (5pkt), Szymański 93pkt), Młynarski (2pkt).
Enea: Smit (26pkt), Polanco (21pkt), Simons (15pkt), Muszynski (12pkt), Lewandowski (12pkt), Cayo (11pkt).



