Uwaga! Naukowy Bełkot AZS UMCS okazał się gorszy od ŁKS AZS UŁ SG Łódź. Mimo porażki 74-86 podopiecznym Przemysława Łuszczewskiego udało się utrzymać 3. pozycję w tabeli.
Pierwsza kwarta to walka na styku. Od początku wynik oscylował w okolicach remisu. Chociaż w drużynie gospodarzy w ataku brylowali podkoszowi: Bartosz Muda i Mateusz Wiśniewski to ostatecznym rozrachunku po pierwszej części spotkania prowadzili goście 20-18. Na początku drugiej kwarty koszykarze z Łodzi zdobyli kilku punktową przewagę. W pewnym momencie urosła ona nawet do 10 punktów. Jednak to nie podcięło skrzydeł zawodnikom z Lublina. Ruszyli do ataku i zmniejszyli stratę do 2 punktów. Goście starali się trzymać lublinian na dystans i po dobrej grze w końcówce drugiej kwarty akademicy schodzili na przerwę przegrywając 38-42.
Według trenera U!NB AZS UMCS Przemysława Łuszczewskiego jego zawodnikom brakowało stabilności.
Po przerwie miejscowi rzucili się do ataku i zanotowali serię 9:0. Trener gości wziął czas ale to nie przyniosło efektu. Gospodarze dalej zdobywali punkty. Chociaż łodzianie zdołali kilkukrotnie odpowiedzieć to punkty Szymona Daszke, Mateusza Wiśniewskiego i Kamila Waniewskiego sprawiły, że to akademicy po 30. minutach spotkania prowadzili 59-53.
O niemocy pod koniec trzeciej kwarty mówił Patryk Wydra, rozgrywający lubelskiej drużyny.
Ostatnia odsłona spotkania od samego początku nie układała się po myśli gospodarzy. Zawodnikom AZS UMCS nie wychodziły akcje w ofensywie. W obronie natomiast nie potrafili zatrzymać szarżujących rywali. Z kilku punktowej przewagi na korzyść gospodarzy zrobił się remis. Mimo chwilowego zrywu akademików, to ŁKS Łódź zaczął dominować w meczu. Po końcowej syrenie wynik na tablicy pokazywał 86-74 dla gości.
podsumował trener ŁKS AZS Łódź, Piotr Zych.
Ta porażka nie wpłynęła na sytuację akademików w lidze. Po 23 spotkaniach U!NB AZS UMCS Lublin nadal zajmuje 3. miejsce w tabeli z dorobkiem 38 punktów. Następny mecz podopieczni Przemysława Łuszczewskiego zagrają na wyjeździe 2 marca z drużyną KK Warszawa.
Paweł Suchodolski



